{ „title”: „Gospodarczy zwrot rządu Japonii. Chce „rozbudzić zwierzęce duchy””, „content”: „
Premier Japonii Sanae Takaichi porzuca politykę doraźnego pobudzania koniunktury na rzecz długoterminowych inwestycji w technologie i bezpieczeństwo. Plan zakłada wydanie 370 bilionów jenów do 2040 roku w 17 kluczowych sektorach.
\n\n
Od lat 90. japońska gospodarka tkwi w stagnacji. Realny PKB wzrósł między 1990 a 2025 rokiem zaledwie o 34 proc., podczas gdy Chiny zanotowały wzrost o 1777 proc. Nowa premier, Sanae Takaichi, która objęła urząd w październiku 2025 roku, zaprezentowała program nazwany „Sanaenomiką”. W expose skupiła się na bezpieczeństwie i odporności gospodarki, a w czerwcu 2026 roku Rada ds. Systemu Fiskalnego przedstawiła raport „Wzmocnienie siły państwa i zarządzania finansami w erze spadku liczby ludności i niepewności”. To dokument, który ma przygotować ramy finansowe dla nowej polityki.
\n
Kluczowym zaleceniem raportu jest przesunięcie środka ciężkości z „ciągłej stymulacji” popytu na usuwanie barier podaży. Jak zwraca uwagę były ekonomista Banku Japonii Matthew Poggi: – Obecna sytuacja gospodarcza jest zupełnie odmienna od tej sprzed kilkunastu lat. Problemem nie jest deflacja, lecz inflacja, kurczenie się populacji, rosnący dług publiczny i napięcia geopolityczne. Rząd chce więc zwiększyć dostępność towarów i usług, a nie tylko podbijać konsumpcję.
\n
Inwestycje w przyszłość: AI, biotechnologia i anime
\n
24 czerwca 2026 roku ogłoszono plan inwestycji o wartości 370 bilionów jenów (ok. 2,3 bln dolarów) do 2040 roku. Największe środki – 27 proc. – trafią na sztuczną inteligencję, robotykę i półprzewodniki. Drugie miejsce zajmuje biotechnologia i farmaceutyka (20 proc.), trzecie – centra danych, baterie i pojazdy autonomiczne (15 proc.). Czwartym priorytetem jest przemysł rozrywkowy: anime, gry wideo i popkultura, które otrzymają ponad 9 proc. budżetu. Tokio idzie tu śladem Seulu, który już w 1997 roku uznał kulturę popularną za narzędzie stymulacji gospodarczej. – Celem strategii jest ponowne rozbudzenie zwierzęcych duchów w Japonii – powiedział Minoru Kiuchi, minister stanu ds. gospodarki i polityki fiskalnej.
\n
Rząd liczy na partnerstwo publiczno-prywatne i chce skłonić obywateli do inwestowania oszczędności szacowanych na 2,3 biliarda jenów, z których blisko połowa leży w bankowych depozytach. Jednocześnie ministerstwo finansów zapowiada wygaszanie nieefektywnych ulg podatkowych i ograniczenie budżetów uzupełniających.
\n
Pułapka imigracyjna
\n
Największym wyzwaniem dla „Sanaenomiki” okazuje się polityka migracyjna. W październiku 2025 roku zaostrzono przepisy: wymóg inwestycji dla wiz biznesowych wzrósł z 5 mln do 30 mln jenów (ok. 700 tys. zł), a do tego konieczne jest trzyletnie doświadczenie kierownicze i znajomość języka. Skutek był natychmiastowy – liczba wniosków spadła z 1700 miesięcznie do około 70. Uderzyło to w plany zwiększenia liczby start-upów. Politycy opozycji, jak Sakura Uchikoshi z Konstytucyjnej Partii Demokratycznej, postulują zróżnicowanie przepisów – preferencyjne warunki dla branż strategicznych i większe inwestycje w kursy językowe. Bez rozwiązania tych sprzeczności program inwestycyjny może pozostać kolejnym ambitnym planem bez realnych rezultatów.
\n
Źródło: WNP.PL (Instytut Boyma), Fot. EPA/RODRIGO REYES MARIN / PAP
„, „excerpt”: „Premier Japonii Sanae Takaichi porzuca politykę doraźnego pobudzania koniunktury na rzecz długoterminowych inwestycji w technologie i bezpieczeństwo. Plan zakłada wydanie 370 bilionów jenów do 2040 roku w 17 kluczowych sektorach.”, „tags”: [„Japonia”, „Sanae Takaichi”, „Sanaenomika”, „polityka gospodarcza”, „inwestycje”, „sztuczna inteligencja”, „półprzewodniki”, „imigracja”] }

