500 osób dziennie traci pracę w europejskim przemyśle. Chińska ekspansja drenuje Unię

Codziennie 500 obywateli Unii Europejskiej traci pracę w przemyśle z powodu agresywnej ekspansji chińskiej gospodarki. Tylko w 2025 roku z Europy do Chin odpłynęło 87 mld euro wartości dodanej, z czego polski przemysł stracił bezpośrednio lub pośrednio aż 11 mld euro. Takie wnioski płyną z raportu „Polska – Europa – Chiny: współpraca czy pułapka uzależnienia?” przygotowanego przez Ośrodek Studiów Wschodnich oraz Związek Przedsiębiorców Polskich.


Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros, który uczestniczył w prezentacji raportu, podkreślił, że zagrożenie dotyczy już bezpośrednio polskiego rynku pracy. W samej Polsce w związku z działaniami gospodarczymi Państwa Środka zagrożonych jest 45 tys. miejsc pracy – szczególnie w sektorach produkcji baterii, części motoryzacyjnych, AGD oraz stali. Aż 71 proc. respondentów ankiety przeprowadzonej na potrzeby raportu negatywnie ocenia wpływ chińskiej ekspansji na kondycję rodzimego biznesu.

Chiny nie mają grama tłuszczu – to same mięśnie

– Naszym zadaniem jest to, aby powstawały nowe miejsca pracy w Polsce. Nasz kraj w wielu sektorach przemysłowych odniósł sukces, który teraz jest zagrożony. Trzeba powiedzieć jasno, że to w przemyśle jest miejsce na innowacje, a nie w usługach – stwierdził Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Dodał, że Polska powinna nieść „pochodnię” deregulacyjną, która najbardziej blokuje nasz przemysł. – W samym przemyśle chemicznym mamy około 400 barier – wskazał Jaros.

Wiceprezes OSW Jakub Jakubowski zwrócił uwagę na bezwzględność chińskich firm na europejskim rynku. – Chińskie firmy, które trafiają na europejski rynek, podlegają bardzo silnej konkurencji wewnętrznej. Mówiąc obrazowo, te firmy nie mają grama tłuszczu, to same mięśnie – podkreślił ekspert.

– Chiny prowadzą najaktywniejszą politykę gospodarczą w swojej historii. O tym, jakie to stanowi zagrożenie, stanowią liczby – dodał Jakub Bińkowski, wiceprezes ZPP.

Polska w lepszej sytuacji niż Niemcy – ale czy na długo?

Polska znajduje się w relatywnie lepszym położeniu niż większość krajów Unii Europejskiej, ponieważ konkurencja z Chinami dotyczy jedynie 15 proc. naszego eksportu. Dla porównania w Niemczech odsetek ten wynosi aż 32 proc., a w Czechach – 25 proc. Jednak eksperci ostrzegają, że jeśli obecna dynamika się utrzyma, w średnim okresie może być zagrożona produkcja przemysłowa na poziomie 55 proc. unijnego eksportu.

Najbardziej dotknięte branże to motoryzacja i elektromobilność, które w wyniku chińskiej polityki gospodarczej straciły 28,5 mld euro. Na kolejnych miejscach znalazły się maszyny i urządzenia (22,1 mld euro) oraz komponenty IT i elektronika (19,8 mld euro).

– Chiny bardzo konsekwentnie wspierają swoją gospodarkę i robią to systemowo. My z kolei powinniśmy prowadzić takie mechanizmy, które nie będą ograniczać swobody handlu. Jednak w obecnych warunkach nie funkcjonujemy z tym państwem na równych warunkach – tłumaczył wiceminister Jaros.

Źródło: WNP.PL, Fot. Maciej Kulczyński / PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com