Kontrowersje wokół dwóch kluczowych postaci czeskiej kolei wychodzą na światło dzienne. Michal Krapinec, dyrektor generalny Kolei Czeskich, zwrócił poświadczenie bezpieczeństwa, a były szef zarządcy infrastruktury Jiří Svoboda zmaga się z zarzutami prokuratorskimi.
Jak ustalił portal Seznam Zprávy, Krapinec oddał poświadczenie na poziomie „Poufne”, czyli drugim z czterech stopni tajności. Niżej w hierarchii znajduje się już tylko kategoria „Zastrzeżone”. Decyzja jest o tyle nietypowa, że rzadko zdarza się, by ktoś dobrowolnie rezygnował z urzędowego potwierdzenia wiarygodności potrzebnego do dostępu do informacji niejawnych.
Zwrot poświadczenia poprzedziły miesiące postępowania Narodowego Urzędu Bezpieczeństwa (NBÚ). W ciągu ostatniego roku Krapinec spędził dziesiątki godzin na przesłuchaniach w związku z podejrzeniami, że z jego otoczenia mogły wyciec tajne informacje. Rzecznik ČD zapewnia, że dyrektor generalny w pełni współpracował z urzędem i wywiązywał się z obowiązków związanych z posiadaniem poświadczenia.
– Dyrektor generalny przez cały czas w pełni współpracował z Narodowym Urzędem Bezpieczeństwa i prawidłowo wykonywał wszystkie obowiązki związane zarówno z posiadaniem poświadczenia bezpieczeństwa, jak i przebiegiem postępowania sprawdzającego – poinformował rzecznik ČD.
Posiadanie poświadczenia pociąga za sobą szereg formalności. Osoba z dostępem do informacji niejawnych musi dokumentować i wyjaśniać sprawy prywatne, w tym sytuację majątkową, transakcje finansowe i relacje z innymi osobami.
– Po rozważeniu wszystkich okoliczności, w tym aspektów osobistych i rodzinnych – zdecydował się je zwrócić – poinformował rzecznik ČD.
Poświadczenie zwrócone po postępowaniu NBÚ
Prawo nie wymaga, by dyrektor generalny narodowego przewoźnika miał poświadczenie „Poufne”, więc Krapinec może nadal kierować spółką. Innego zdania jest minister transportu Ivan Bednárik, który zwrócił się do rady nadzorczej ČD o wyjaśnienie sprawy.
To nie pierwsze kontrowersje wokół szefa ČD. W październiku 2025 roku Krapinec pojawił się w loży VIP Michala Strnada podczas 30-lecia holdingu CSG. Był najwyższym rangą państwowym menedżerem na wydarzeniu, podczas gdy inni przedstawiciele państwa i politycy odrzucili zaproszenie. Wcześniej Koleje Czeskie zleciły bez przetargu naprawę układów hamulcowych firmie należącej do CSG. Krapinec stoi na czele ČD od kwietnia 2022 roku, gdy władzę w Czechach sprawował poprzedni rząd Petra Fiali.
Zarzuty i gotówka w sejfie
Drugim wątkiem wstrząsającym czeską koleją jest sprawa Jiříego Svobody, wieloletniego dyrektora państwowej Správy železnic. W listopadzie ubiegłego roku Narodowe Centrum do Walki z Przestępczością Zorganizowaną przeszukało jego dom. W sejfie funkcjonariusze znaleźli gotówkę w różnych walutach o wartości 80 mln koron, czyli około 14,3 mln zł, oraz kolekcję drogich zegarków.
Postępowanie objęło również inne osoby. Prokuratura potwierdziła, że śledztwo dotyczy pięciu osób.
– Narodowe Centrum do Walki z Przestępczością Zorganizowaną wydało postanowienie o wszczęciu postępowania karnego wobec pięciu osób w związku z przestępstwem polegającym na uzyskaniu korzyści przy udzielaniu zamówienia publicznego w związku z postępowaniem ogłoszonym przez Správę železnic – podał na stronie internetowej prokurator nadzorujący.
Svoboda został odwołany ze stanowiska w grudniu ubiegłego roku, kilka dni po przeszukaniu. Listopadowa akcja służb dotyczyła kontraktów Správy železnic oraz zamówień drogowych o łącznej wartości około 20 mld koron. Śledczy zbierali informacje m.in. o wartej 7 mld koron przebudowie węzła kolejowego w Pardubicach, podobnej inwestycji w Brnie oraz zamówieniach na wyposażenie stacji i przystanków o wartości około 200 mln koron.
Dwa dni po przeszukaniu Svoboda przekonywał, że 80 mln koron to oszczędności przechowywane u niego przez ojca. Według jego relacji pieniądze pochodziły częściowo z działalności gospodarczej i restytucji majątku.
Źródło: WNP.PL, Fot. Martyn Jandula / Shutterstock

