Od 2 sierpnia 2026 r. unijny AI Act obejmie polskie uczelnie wyższe. Nowe przepisy wymuszą na nich szkolenia pracowników, audyty narzędzi sztucznej inteligencji i zmiany w procedurach, a to oznacza dodatkowe wydatki.
Chatboty, generatory tekstu i systemy do analizy danych na dobre zadomowiły się na uczelniach. Wykorzystuje się je w dziekanatach, rekrutacji i podczas oceniania efektów kształcenia. Od 2 sierpnia 2026 r. korzystanie z nich podlega jednak unijnym wymogom, które dotyczą także szkół wyższych, a nie tylko wielkich firm technologicznych.
AI Act obowiązuje wprost w całej Unii Europejskiej, bez konieczności wprowadzania go do polskiego prawa. Dr Łukasz Faber, dyrektor Centrum Bezpieczeństwa Informacji AGH, zwraca uwagę, że żadna uczelnia nie może czuć się zwolniona z tych regulacji.
– Nie chodzi tylko o uczelnie techniczne. W praktyce każda uczelnia, która w jakikolwiek sposób wykorzystuje narzędzia AI, podlega przepisom AI Act. Rozporządzenie nakłada m.in. obowiązek zapewnienia odpowiedniego poziomu wiedzy i kompetencji osobom korzystającym z takich systemów – mówi ekspert.
Oznacza to, że szkoły wyższe muszą przeanalizować swoje narzędzia, przeszkolić pracowników i w wielu przypadkach dostosować procedury rekrutacji oraz oceniania studentów.
Szkolenia zamiast certyfikatów
Artykuł 4 rozporządzenia zobowiązuje dostawców i użytkowników systemów AI do zapewnienia odpowiednich kompetencji personelu. Nie ma obowiązku uzyskiwania certyfikatów ani organizowania jednego, narzuconego odgórnie szkolenia. Uczelnia musi jednak umieć wykazać, że jej pracownicy rozumieją możliwości i ograniczenia wykorzystywanych systemów oraz wiedzą, jak pracować z nimi w sposób odpowiedzialny.
– Jak pokazuje doświadczenie, zmiany tego typu na uczelniach nie są łatwe i wymagają zaangażowania wielu osób z różnych działów. Dlatego też rekomendowałbym rozpoczęcie prac wcześniej niż na ostatnią chwilę – podkreśla dr Łukasz Faber.
Koszty wdrożenia nie muszą być wysokie, pod warunkiem że uczelnia wcześniej uporała się z wymogami NIS2/KSC2, czyli nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.
– Zaryzykowałbym stwierdzenie, że koszty te nie będą tak duże, jeżeli uczelnia wcześniej podejdzie dobrze do wdrożenia wymagań wynikających np. z NIS2/KSC2. Identyfikacja systemów AI wysokiego ryzyka to tak naprawdę element procesu zarządzania łańcuchem dostaw produktów ICT, który to pojawia się w KSC2. Podobnie szkolenia – w AGH już teraz w szkoleniach związanych z cyberbezpieczeństwem umieszczamy informacje o pracy z systemami AI i zagrożeniami z tym związanymi – wyjaśnia dr Łukasz Faber.
Systemy wysokiego ryzyka w edukacji
Najbliższe terminy już obowiązują. Od 2 sierpnia 2026 r. trzeba stosować przepisy o przejrzystości systemów AI oraz większość pozostałych regulacji aktu. Te najpoważniejsze, dotyczące systemów wysokiego ryzyka w edukacji, zaczną obowiązywać 2 grudnia 2027 r. Mimo odroczenia dr Faber odradza odkładanie prac na później.
Za systemy wysokiego ryzyka mogą zostać uznane między innymi rozwiązania do rekrutacji kandydatów na studia, przydzielania studentów do programów, oceniania efektów uczenia się i ustalania poziomu kształcenia. Wskazuje na to załącznik III pkt 3 AI Act. Samo korzystanie przez wykładowcę z ChatGPT nie sprawia, że system staje się wysokiego ryzyka.
– Wobec uczelni wdrażającej takie systemy zastosowanie ma między innymi art. 26 AI Act – nadzór przez osoby kompetentne, ciągłe monitorowanie działania tych systemów, prowadzenie rejestrów zdarzeń itd. Dodatkowo należy zauważyć pewną pułapkę w art. 25 (1) AI Act – podmiot stosujący (czyli np. nasza uczelnia), jeżeli umieści „swoją nazwę lub znak towarowy w systemie AI wysokiego ryzyka” to staje się automatycznie dostawcą takiego systemu. A to powoduje szereg dodatkowych wymagań – zarejestrowanie systemu w unijnej bazie danych, ocenę zgodności, wdrożenie systemu zarządzania ryzykiem itp. – ostrzega dr Faber.
W Warszawie 25 i 26 listopada odbędzie się konferencja „Nauka. Rozwój. Biznes” poświęcona współpracy uczelni wyższych z biznesem.
Źródło: WNP.PL, Fot. Gorodenkoff / Shutterstock

