Alarm w najlepszej polskiej kopalni. Górnicy mówią o „spirali śmierci”

Lubelski Węgiel Bogdanka, uchodząca za najefektywniejszą kopalnię węgla kamiennego w Polsce, zanotowała w pierwszym kwartale 2026 roku stratę netto w wysokości 22,1 mln zł. To diametralna zmiana w porównaniu z zyskiem netto wynoszącym 283,9 mln zł w analogicznym okresie rok wcześniej. Przedstawiciele strony społecznej oraz zarząd spółki wskazują na kilka kluczowych przyczyn tego załamania, w tym na nierówne traktowanie kopalni przez państwo oraz niekorzystne ukształtowanie krajowego rynku węgla.


Skonsolidowane przychody Bogdanki ze sprzedaży spadły o 19,1 proc., do 702,6 mln zł, a wynik EBITDA wyniósł zaledwie 25,2 mln zł, co oznacza spadek o 93,6 proc. w ujęciu rocznym. Jak tłumaczy Artur Wasilewski, dyrektor finansowy spółki, głównym powodem jest gwałtowny spadek cen węgla: w ubiegłym roku o około 30 proc., a w bieżącym o kolejne około 20 proc. – Cena węgla na rynku polskim, mierzona indeksem PSCMI1, wynosi dziś ok. 13–14 zł za GJ netto, podczas gdy na rynku ARA jest to ok. 17–18 zł – wyjaśnia Wasilewski.

Spirala śmierci i nierówna konkurencja

Mariusz Romańczuk, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” w LW Bogdanka, ostrzega przed dalszym pogłębianiem się kryzysu. – Jesteśmy w spirali śmierci. Jeśli będziemy schodzić z ceną, to możemy dojść nawet do cen ujemnych – mówi związkowiec. Jego zdaniem nierówność w traktowaniu Bogdanki w porównaniu z kopalniami śląskimi, które objęte są systemem wsparcia publicznego, prowadzi do sytuacji, w której najbardziej wydajna kopalnia w kraju nie jest w stanie konkurować z dotowanymi zakładami.

Romańczuk podkreśla, że na górnicze spółki ze Śląska przeznaczono w 2025 r. ponad 9 mld zł publicznych środków. – Jeżeli ktoś kupuje węgiel przy pomocy publicznej, to powinien ją zwrócić. Wtedy nie mielibyśmy jako Bogdanka problemów ze sprzedażą naszego węgla – dodaje. Z kolei Jacek Świrszcz, przewodniczący Związku Zawodowego Górników przy kopalni Bogdanka, zwraca uwagę na paradoks: polska elektrownia Połaniec kupuje biomasę po średniej cenie 55 zł/GJ, podczas gdy Bogdanka sprzedaje węgiel za 14 zł/GJ. – Niech się Polska dowie, skąd biorą się wysokie rachunki za prąd – stwierdza.

Koncesja i przyszłość kopalni

Fundamentalnym problemem Bogdanki jest przedłużenie koncesji wydobywczej na głównym złożu. Starania o nią trwają już około 15 lat, a bez decyzji środowiskowej spółka nie może ruszyć dalej. Główny geolog kraju Krzysztof Galos zapewnia, że jeśli decyzja środowiskowa zapadnie, koncesja może zostać przyznana w ciągu 4–6 miesięcy. Jednak ewentualne zaskarżenia mogą opóźnić cały proces.

Zarząd Bogdanki podkreśla, że w przypadku braku przedłużenia koncesji konieczne będzie tworzenie planu likwidacji ruchu górniczego. Spółka dysponuje zasobami na poziomie 2,758 mld ton węgla kamiennego, ale wydobycie w 2025 r. spadło o 4,1 proc., do 7,6 mln ton. Analitycy Biura Maklerskiego Pekao prognozują dalsze pogorszenie sytuacji: rekomendują sprzedaż akcji LW Bogdanka z ceną docelową 18,92 zł, co oznacza 14-proc. potencjał spadku. W ich ocenie popyt na węgiel kamienny w Polsce spadnie w ciągu najbliższych 2–3 lat, co przełoży się na niższe ceny i wyniki finansowe.

Źródło: WNP.PL, Fot. LW Bogdanka

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com