Poranny alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, który dotarł do milionów Polaków, zamiast ułatwić dostęp do poradnika, doprowadził do przeciążenia rządowych stron. Wicepremier Krzysztof Gawkowski uspokaja, że nie był to cyberatak, a skutek ogromnego zainteresowania.
W piątek 31 lipca o poranku RCB rozesłało wiadomość SMS z hasłem „badz przygotowany” i linkiem do „Poradnika bezpieczeństwa”. Alert był związany z czwartkowym incydentem, kiedy to w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto rosyjską rakietę Ch-101. Mimo skali przedsięwzięcia, strona, do której odsyłano obywateli, przez długi czas nie chciała się załadować.
Jak ustaliło RCB, w czwartek 30 lipca o godz. 3.40 niezidentyfikowany obiekt wtargnął w polską przestrzeń powietrzną. Do jego przechwycenia skierowano myśliwiec F-16, jednak obiekt zniknął z radarów już sześć minut później. Miejsce upadku rakiety zlokalizowano w pobliżu Tarnawy-Kolonii, a Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że pocisk zawierał znaczną ilość materiału wybuchowego.
Gawkowski: to nie atak DDoS
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej zdementował pojawiające się sugestie o ataku typu DDoS na rządowe serwisy. Wskazał, że za problemy odpowiada rekordowy ruch sieciowy wywołany masowym zainteresowaniem poradnikiem.
– Nie mamy żadnego ataku, żadnej awarii. Poradnik RCB działa, ale mamy olbrzymi ruch sieciowy na stronach rządowych, wynikający z dużego zainteresowania, a to powoduje obciążenia i w efekcie może skutkować dłuższym czasem ładowania strony – tłumaczył wicepremier.
Eksperci z branżowego serwisu ZaufanaTrzeciaStrona zwrócili uwagę na inny problem. Masowa wysyłka SMS-ów z linkami może uczyć obywateli bezkrytycznego klikania w odnośniki, co stoi w sprzeczności z zasadami cyberbezpieczeństwa. Oszuści często wykorzystują podobne komunikaty do phishingu, czyli wyłudzania danych i pieniędzy.
mObywatel nie zastąpi SMS-ów
W odpowiedzi na zaistniałą sytuację Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało wprowadzenie modułu ostrzeżeń w aplikacji mObywatel. Minister Gawkowski zachęcał jednak do korzystania z poradnika już teraz, zaznaczając, że duże zainteresowanie jego lekturą należy ocenić pozytywnie. Z aplikacji korzysta bowiem 12 mln Polaków, podczas gdy alert RCB dotarł do 30 mln obywateli.
– Zachęcam już teraz, bo w aplikacji mObywatel można skorzystać z „Poradnika bezpieczeństwa”. To, że jest tak duże zainteresowanie jego lekturą, to bardzo dobrze – ocenił polityk.
Sprawa rakiety Ch-101 wzbudziła również dyskusję na temat systemu wczesnego ostrzegania. Mieszkańcy okolic Tarnawy-Kolonii nie otrzymali bowiem żadnego SMS-a z Alertem RCB po zdarzeniu, co wywołało ich dezorientację. RCB zadeklarowało wyciągnięcie wniosków i zmianę procedur na przyszłość.
Źródło: WNP.PL, Fot. Paweł Supernak / PAP

