Stany Zjednoczone planują czterokrotne zwiększenie mocy elektrowni jądrowych – z obecnych 97 GW do 400 GW w 2050 roku. Prezydent Donald Trump podpisał w tym celu specjalne rozporządzenie wykonawcze (executive order), które ma uruchomić szereg działań wspierających rozwój atomu.
Średni wiek amerykańskiego reaktora jądrowego wynosi dziś 45 lat – to o 4 lata więcej niż we Francji i aż o 33 lata więcej niż w Chinach. Amerykańska Komisja Dozoru Jądrowego rozpatruje wnioski o wydłużenie eksploatacji starych jednostek do 80 lat w ramach programu Subsequent License Renewal. Zgodę uzyskało już 25 reaktorów, dwa kolejne wnioski są w trakcie oceny.
Według analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zwiększenie mocy jądrowych do 400 GW przełożyłoby się na wzrost udziału atomu w amerykańskim miksie energetycznym z 12 proc. do 48 proc. w 2050 roku. Firma doradcza Keylogic szacuje, że będzie to wymagać dodatkowych inwestycji w wysokości od 69 do 99 mld dolarów rocznie.
Stare reaktory przedłużają żywot, ale potrzebne są nowe
Choć przedłużanie licencji starych bloków jest tańsze, amerykański rząd stawia również na budowę nowych jednostek. Departament Energii udzielił warunkowych gwarancji kredytowych o łącznej wartości 17,5 mld dolarów firmie Westinghouse oraz grupie amerykańskich przedsiębiorstw energetycznych. Środki te mają zostać przeznaczone na zakup elementów o długim czasie produkcji dla dziesięciu reaktorów AP1000, które powstaną w pięciu lokalizacjach.
– Dzięki tym gwarancjom projekty jądrowe mogą zostać przyspieszone o 2–3 lata – podkreślono w komunikacie Departamentu Energii. Nowe reaktory mają zastąpić wycofywane z eksploatacji starsze bloki oraz zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na stabilne, bezemisyjne źródła energii.
Miliardy dolarów na atomową przyszłość
Koszty rozbudowy amerykańskiego atomu są ogromne, ale Stany Zjednoczone traktują to jako inwestycję w bezpieczeństwo energetyczne i konkurencyjność gospodarki. W 2026 roku, w 250. rocznicę niepodległości, kraj ten ma już silną i innowacyjną gospodarkę, ale globalne wyzwania – zwłaszcza dostęp do taniej energii – wymuszają dalsze działania.
Warto dodać, że plany te wpisują się w szerszy trend odradzania się energetyki jądrowej na świecie. Polska, która również stawia na atom, może korzystać z amerykańskich doświadczeń i technologii, zwłaszcza w kontekście współpracy z Westinghouse przy budowie pierwszej elektrowni jądrowej nad Wisłą.
Źródło: WNP.PL, Fot. Andrey_Popov / Shutterstock

