Pentagon podpisał z Lockheed Martin siedmioletni kontrakt na pociski Patriot, którego maksymalna wartość sięga 58,6 mld dol. USA chcą odbudować zapasy uszczuplone przez konflikty w Ukrainie i Iranie, a do 2030 r. potroić produkcję kluczowej amunicji.
Umowa przekształca dotychczasową, roczną umowę z kwietnia br. o wartości 4,7 mld dol. w długoterminowy – 7-letni plan zamówień na lata budżetowe 2026–2032. Przedstawiciele branży przyjęli to porozumienie z zadowoleniem, ale z zastrzeżeniami.
– Kongres musi najpierw przyznać fundusze, zanim firmy będą mogły silniej zainwestować w komponenty i moce produkcyjne – zastrzegli przedstawiciele branży, na co zwraca uwagę agencja Reutera.
Produkcja ma wzrosnąć trzykrotnie
Nowe środki pozwolą do 2030 r. potroić produkcję pocisków PAC-3 MSE – zwalczających rakiety balistyczne, pociski manewrujące i samoloty – docelowo osiągając wielkość 2 tys. sztuk rocznie. W zakładach w Camden w stanie Arkansas zatrudnienie ma wzrosnąć o 50 proc., do 1850 osób. Lockheed zainwestuje od 8 do 9 mld USD w modernizację obiektów w USA.
W styczniu administracja prezydenta USA Donalda Trumpa wydała rozporządzenie wykonawcze uderzające w spółki przedkładające wypłaty dla akcjonariuszy nad realizację kontraktów rządowych. Pentagon dąży do znacznego przyspieszenia prac – z firmą RTX zawarto też umowę na wzrost produkcji pocisków Tomahawk z ok. 60 do 1000 sztuk rocznie.
Zapasy znacząco uszczuplone
Z szacunków ośrodka CSIS wynika, że amerykańskie wojsko ma obecnie w rezerwie niespełna tysiąc pocisków Patriot i poniżej 250 rakiet THAAD. Zapas obu kluczowych systemów znacząco zmalał przez ich intensywne wykorzystywanie podczas trwających od końca lutego operacji na Bliskim Wschodzie.
To pierwsze w Europie historyczne zamówienie dla polskiej fabryki – w treści źródłowej pojawia się również wzmianka o tym, że w tym samym kontekście Polska realizuje własne inwestycje w systemy Patriot.
Źródło: Money.pl, Fot. Getty Images

