Atomowe pożegnanie Niemiec. Rachunek za błąd sprzed 25 lat

Niemcy 25 lat temu rozpoczęły proces odchodzenia od energetyki jądrowej, który zakończył się wiosną 2023 roku odłączeniem ostatnich reaktorów. Dziś decyzja ta nazywana jest błędem, a koszty jej utrzymania liczone są w miliardach euro.


Wszystko zaczęło się od tzw. konsensusu jądrowego (Atomkonsens), wypracowanego 14 czerwca 2000 roku. Rok później, 11 czerwca 2001 roku, rząd kanclerza Gerharda Schrödera tworzony przez SPD i Zielonych podpisał z operatorami elektrowni jądrowych porozumienie, które rozpoczęło stopniowe wygaszanie atomu w Niemczech. Formalne ramy prawne nadała temu ustawa uchwalona w 2002 roku.

O tym, że mija właśnie ćwierć wieku od tamtej decyzji, przypomniał analityk Ośrodka Studiów Wschodnich Michał Kędzierski. Proces, który zainicjowano w 2001 roku, dobiegł końca w kwietniu 2023 roku, gdy z niemieckiej sieci odłączono trzy ostatnie działające elektrownie jądrowe, w tym Isar 2 w Bawarii.

Miliardy euro i dodatkowe emisje

Krytyka wobec rezygnacji z atomu pojawiła się już w momencie wyłączania ostatnich reaktorów. Polski Instytut Ekonomiczny zwracał uwagę na głosy niezadowolenia płynące z Bawarii, której władze protestowały przeciwko zamknięciu elektrowni Isar 2. Naukowcy z Uniwersytetu Columbia oszacowali z kolei, że wyłączanie kolejnych reaktorów od 2011 roku generuje koszty sięgające od 3 do 8 miliardów euro rocznie.

Jeszcze dalej poszli badacze z London School of Economics, Uniwersytetu Kalifornijskiego oraz Uniwersytetu Carnegie Mellon. W ich ocenie, gdyby zamiast elektrowni jądrowych stopniowo wycofywano elektrownie węglowe, w latach 2011-2035 można byłoby uniknąć emisji około 1,4 gigatony dwutlenku węgla.

Importer energii zamiast eksportera

Po definitywnym zamknięciu reaktorów niemiecki system elektroenergetyczny zaczął zmagać się z problemami. Kraj, który jeszcze niedawno był eksporterem energii elektrycznej, stał się jej importerem. Jak wyliczał Polski Instytut Ekonomiczny w „Tygodniku Gospodarczym”, w 2024 roku Niemcy musiały sprowadzić z zagranicy 24,8 TWh energii, co odpowiadało około 5 procentom krajowego zużycia. W analizach instytutu mowa też o pogorszeniu stabilności niemieckiego systemu elektroenergetycznego.

Do sprawy odniósł się kanclerz Friedrich Merz, który zgodził się z oceną przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, że rezygnacja Europy z energetyki jądrowej była błędem. Merz podkreślił jednak, że niemiecka decyzja jest już nieodwracalna, i wyraził z tego powodu ubolewanie.

Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/DPA/Michael Kappeler

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu