Baltic Power wchodzi w kluczowy etap. Wkrótce będzie produkować prąd. Ten z testów się nie zmarnuje

Morska farma wiatrowa Baltic Power, której budowa jest coraz bliżej finału, przygotowuje się do wytworzenia pierwszego prądu. Na morzu zamontowano już 50 z 76 turbin, a zakończenie wszystkich instalacji planowane jest w tym roku. Energia wyprodukowana w fazie testowej trafi na rynek spotowy.

Jak poinformował Maciej Stryjecki, prezes i dyrektor generalny Baltic Power (joint venture Orlenu i Northland Power), proces energetyzacji farmy wkrótce się zakończy. – Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach ten proces się zakończy i pierwszy prąd z pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej popłynie do krajowego systemu – powiedział Stryjecki.

Farma ma 76 turbin, z czego 50 stoi już na swoich fundamentach. Pozostałe są sukcesywnie instalowane. Gotowe są też morskie stacje elektroenergetyczne oraz cała lądowa infrastruktura kablowa. Po zakończeniu instalacji rozpoczną się procedury inspekcji, certyfikacji i uzyskiwania koncesji. Oddanie całej farmy do użytku komercyjnego (COD) planowane jest na koniec 2026 roku.

Testowy prąd bez dopłat

Ważną zmianą regulacyjną jest możliwość sprzedaży energii wyprodukowanej jeszcze przed uzyskaniem koncesji. – Od momentu, gdy pierwszy prąd trafi do sieci, możemy sprzedawać tę energię nie w oparciu o system wsparcia, czyli w ramach kontraktu różnicowego, ale na rynku spotowym – wyjaśnił Stryjecki. Oznacza to, że prąd z testów nie zmarnuje się – będzie sprzedawany po cenach rynkowych, co poprawia wynik finansowy projektu.

Prezes przyznał, że procedury administracyjne związane z uzyskaniem koncesji będą czasochłonne, ale podkreślił przychylność wszystkich instytucji. – Wszyscy mają poczucie, że uczestniczą w czymś wyjątkowym w historii polskiej energetyki i gospodarki. To pierwszy taki proces w kraju – powiedział.

Współpraca z wojskiem i lokalny przemysł

Budowa Baltic Power wiąże się także z nowymi wyzwaniami, jak choćby zabezpieczenie infrastruktury krytycznej na Bałtyku. – W tej chwili współpraca z Marynarką Wojenną i Strażą Graniczną układa się bardzo dobrze. Powstaje Centrum Koordynacji oraz Centrum Bezpieczeństwa Morskiego – mówił Stryjecki. Incydenty na Bałtyku, jak ten u wybrzeży Finlandii, pokazały, jak ważne jest wspólne działanie.

Prezes odniósł się także do kwestii local content, czyli udziału polskich firm w łańcuchu dostaw. – Budujemy w Polsce nowy sektor, przeznaczamy na to ogromne środki i wierzymy, że można to osiągnąć wspólnie z polskim przemysłem – stwierdził. Dodał, że zagraniczni partnerzy często obawiają się narzucania współpracy z lokalnymi podmiotami, ale Baltic Power głośno artykułuje swoje oczekiwania. – Nic nie narzucamy, ale oczekujemy, że przyjdziecie z polskimi partnerami – wyjaśnił.

Projekt Baltic Power jest pionierski – nie tylko dostarczy pierwszy prąd z polskiego morza, ale też przetrze szlaki dla kolejnych farm. Jak podkreśla Stryjecki, z każdym następnym projektem będzie łatwiej, bo ścieżki administracyjne zostaną już wydeptane.

Źródło: WNP.PL, Fot. Baltic Power / materiały prasowe

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com