Największa jednostka wytwórcza w kraju, blok nr 14 o mocy 858 MW w Elektrowni Bełchatów, została wyłączona z eksploatacji. PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna zapowiada, że postój może potrwać do czwartego kwartału tego roku, a powodem są planowe prace remontowe.
Odstawienie najnowocześniejszego bloku bełchatowskiej elektrowni nie pozostało bez wpływu na krajowy system. We wtorek 4 sierpnia Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły przywołanie na rynku mocy, przewidując w godzinach 17-19 lukę w dostawach przekraczającą 2 GW. To mechanizm, który zobowiązuje uczestników rynku do dostarczenia wymaganej mocy do systemu, a także do ograniczenia poboru energii.
Blok nr 14 to jednostka najmłodsza spośród dwunastu bloków opalanych węglem brunatnym w Bełchatowie i jednocześnie najmłodsza tego typu w Polsce. Do użytku trafiła w 2011 roku, po pięcioletniej budowie, której koszt sięgnął 1,2 mld euro.
Remont obejmie kocioł i turbozespół
Informację o powodach odstawienia jednostki PGE GiEK przekazała portalowi Dzień Dobry Bełchatów. Spółka wyjaśniła, że blok został skierowany na remont, a jego zakończenie planowane jest w czwartym kwartale tego roku.
Zakres prac zaplanowanych przez PGE GiEK koncentruje się na dwóch newralgicznych obszarach: kotle oraz turbozespole. Przy okazji postoju ekipy serwisowe zajmą się również przeglądami i obsługą pozostałych instalacji bloku.
– Główne prace dotyczyć będą obszaru kotła i turbozespołu. Niemniej jednak korzystając z okazji planowanego postoju bloku, zostaną również wykonane przeglądy i serwisy innych instalacji – przekazało biuro prasowe PGE GiEK.
To nie pierwsza dłuższa przerwa w pracy tej jednostki. W 2011 roku, tuż po uruchomieniu, na taśmociągu podającym węgiel wybuchł pożar, który przedostał się do budynku, objął zasobnik węgla i dach galerii nawęglania. Instalacja wróciła do pełnej sprawności po kilku miesiącach.
Upały i niska woda uderzają w elektrownie
Krajowy system mierzy się w tych dniach z dwoma problemami naraz. Z jednej strony wysoka temperatura zwiększa zapotrzebowanie na energię, z drugiej niski poziom wód ogranicza możliwości pracy elektrowni konwencjonalnych. PSE już w poniedziałek informowały o takich ograniczeniach w części krajowych jednostek.
Nieoficjalnie źródła wskazują na problemy w elektrowni Kozienice należącej do Grupy Enea. Spółka tych informacji nie potwierdza. Wprost o ograniczeniach mówi natomiast elektrownia Połaniec, która z powodu utrzymujących się niskich stanów wód zmniejsza moc wybranych bloków.
– Działania te mają charakter operacyjny i pozwalają dostosować pracę jednostek do aktualnych warunków hydrologicznych i ciągłości dostaw energii – przekazała WNP Justyna Kosowicz, rzecznik prasowy elektrowni Połaniec.
Wtorkowe przywołanie na rynku mocy to druga taka operacja w tym roku. Wcześniej PSE sięgnęły po ten mechanizm 30 czerwca, również z powodu upałów i ich wpływu na sieć. Łącznie w całej historii rynku mocy był to czwarty taki przypadek.
Źródło: WNP.PL, Fot. PGE GiEK

