Projekt unijnego rozporządzenia w sprawie ekoprojektowania urządzeń grzewczych budził duży opór branży, bo zakładał ograniczenie sprzedaży kotłów gazowych w całej Unii, również w Polsce. Po konsultacjach Bruksela wycofała się z najbardziej restrykcyjnych propozycji. Ostateczne przepisy będą znacznie łagodniejsze.
Producenci i dystrybutorzy urządzeń grzewczych z niepokojem obserwowali pierwsze unijne propozycje. W projekcie pojawiły się zapowiedzi znaczących ograniczeń dla kotłów gazowych na wspólnotowym rynku, co uderzyłoby także w polski sektor.
Po rozmowach między państwami członkowskimi a przedstawicielami branży grzewczej ostateczny kształt dokumentu uległ zmianie. Najbardziej rygorystyczne zapisy zostały złagodzone, a finalna wersja przewiduje rozwiązania bardziej umiarkowane niż pierwotnie planowano.
Kondensacyjna technologia na pierwszym planie
Jak tłumaczy Polska Organizacja Gazu Płynnego, nowe wymagania sprawią, że technologia kondensacyjna stanie się standardem na rynku urządzeń grzewczych. Kryteria będą mogły spełniać zarówno popularne kotły kondensacyjne zasilane gazem ziemnym, jak i urządzenia wykorzystujące LPG.
To ważna wiadomość dla polskich użytkowników, bo takie rozwiązania są popularne. Według organizacji nowe przepisy nie zamykają rynku dla kotłów gazowych.
Wspólna skala dla wszystkich technologii
Nowe przepisy wprowadzą też jednolity system oznaczeń energetycznych w skali od A do G. Obejmie on wszystkie rodzaje technologii grzewczych, co ma ułatwić porównanie różnych urządzeń.
Jednolita klasyfikacja nie oznacza jednak wspólnej metodologii obliczeń. Ocena będzie zależeć od sposobu obliczeń właściwego dla danej technologii, a Polska Organizacja Gazu Płynnego podkreśla, że udało się zrezygnować z pomysłu jednej wspólnej metody przygotowanej głównie pod pompy ciepła.
W praktyce urządzenia wykorzystujące energię elektryczną mogą uzyskiwać wyższe klasy efektywności energetycznej. Ma to odzwierciedlać ich specyfikę działania oraz parametry pracy, szczególnie w przypadku pomp ciepła.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Potashev Aleksandr

