We wrześniu może zapaść decyzja w sprawie największego kontraktu drogowego w historii Czech. Konsorcjum z udziałem Budimeksu złożyło najtańszą ofertę na budowę, finansowanie i zarządzanie odcinkiem autostrady D35, wartym prawie 13 mld zł.
Chodzi o trasę między Opatovcem a Mohelnicą, liczącą blisko 35 kilometrów. W lipcu czeskie Ministerstwo Transportu otrzymało trzy oferty, a propozycja konsorcjum, w którym znalazły się Cintra Global z grupy Ferrovial, Strabag Motorway, Invesis oraz Budimex, okazała się najtańsza. Budimex już pracuje na D35, realizując za 580 mln zł 7,6 km odcinek między Džbánovem a Litomyšlą.
Wrześniowe rozstrzygnięcie zbiegnie się w czasie z prezentacją nowej strategii Budimeksu na pięć lat, z perspektywą dekady. Zagraniczne kontrakty spółki są obecnie warte 1,5 mld zł, a cały portfel zamówień po dwóch kwartałach sięga blisko 18 mld zł. Firma działa też w Niemczech, na Łotwie i w Estonii, a na Słowacji zakończyła niedawno jedyne dotychczasowe zlecenie, przebudowując węzeł autostradowy w rejonie Bratysławy.
Portfel zagraniczny i przyspieszenie na Rail Baltica
Na bałtyckim odcinku Rail Baltica Budimex uczestniczy w międzynarodowym konsorcjum. Wartość prac, których rozpoczęcie już zlecono, przekroczyła 256 mln zł. Prezes Artur Popko przyznaje, że spodziewał się szybszego tempa, ale w tym roku przychody z tego projektu mają wzrosnąć czterokrotnie, do około 160 mln zł. Firma przechodzi z fazy projektowej do realizacyjnej.
Uwaga kierownictwa spółki w najbliższych tygodniach będzie się jednak skupiać na Czechach, gdzie ważą się losy kontraktu na D35. Dla Budimeksu to pierwszy projekt, w którym w tak dużej skali zaangażuje się w model partnerstwa publiczno-prywatnego, także w części finansowej. Udział spółki w zakresie budowlanym ma wynieść 40 proc., a w finansowej 10 proc.
Kontrakt, który otwiera drzwi do innej ligi
Prezes Budimeksu nie kryje, że czeski kontrakt ma dla firmy znaczenie wykraczające poza wartość finansową.
– To nie jest zwykły kontrakt. To jest projekt, który wynosi nas do innej ligi wykonawców infrastrukturalnych. Do grona firm, które nie tylko budują, ale też współfinansują strategiczne inwestycje. To pierwszy kontrakt w historii naszej grupy, gdzie w takiej skali weszlibyśmy w formułę PPP, również w części finansowej – powiedział Artur Popko.
– Obecnie Ministerstwo Transportu Republiki Czeskiej prowadzi szczegółową ocenę złożonych ofert, obejmującą zarówno kryteria cenowe, jak i jakościowe. Ostateczny wybór koncesjonariusza nastąpi po zakończeniu procesu oceny oraz uzyskaniu wymaganych zgód administracyjnych. Na tym etapie nie jest jeszcze znany termin ogłoszenia decyzji. Liczymy na sprawne zakończenie procedury i możliwie szybkie rozstrzygnięcie postępowania – dodał prezes.
Firma spodziewa się odwołań od pozostałych uczestników przetargu, ale liczy, że umowa zostanie podpisana jeszcze w tym roku.
PPP bramą do odbudowy Ukrainy i polskich inwestycji
Doświadczenia z kontraktów „finansuj i buduj” mają zaprocentować przy odbudowie Ukrainy. Zarząd Budimeksu podtrzymuje, że dopóki trwają działania wojenne, firma nie rozpocznie tam działalności. Chce być jednak gotowa, gdy konflikt zostanie zamrożony lub zakończony.
– W naszej ocenie w odbudowie Ukrainy bardzo często będzie wykorzystana formuła PPP. I dlatego właśnie chcemy nabyć kompetencje w tym zakresie. Jeżeli podpiszemy umowę w Czechach, to zaczniemy w naszej grupie budować kompetencje w zakresie kontraktów „finansuj i buduj” – tłumaczy Artur Popko.
Umiejętności te mogą się przydać także w Polsce, gdzie skala unijnego dofinansowania dla inwestycji drogowych będzie maleć. Tymczasem polski rynek PPP pozostaje słaby. Raport Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej za lata 2009-2025 wskazuje, że przeprowadzono 703 postępowania i zawarto 212 umów na łączną kwotę 12 mld zł. W branżowych dyskusjach pojawiają się opinie, że bez wyraźnej dyrektywy politycznej ten model w Polsce nie ruszy.
– Ten raport pokazuje, że PPP jest nieistotne dla polskiej gospodarki. Ten model biznesu nie działa w Polsce. Nie ma właściwie żadnych projektów na poziomie rządowym. Bo to są projekty, które „robią” partnerstwo publiczno-prywatne – mówił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Andrzej Kaczmarek, prezes Stalexportu Autostrady.
– Traktujemy PPP jako instrument finansowania, ale PPP to nie jest instrument finansowy. To jest model realizacji inwestycji publicznej. To jest model, w którym bada się koszt całego cyklu życia. Mówimy o infrastrukturze na 20, 30, a w niektórych krajach 50 lat. To inny zakres zamówienia – zwracała uwagę Anna Łopaciuk, dyrektor Programu Infrastruktura, Transport i Logistyka w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe Budimex

