Premier Bułgarii Rosen Żeliazkow ostrzega, że przyszłość grupy Łukoil w kraju zależy od negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Sankcje USA wobec rosyjskich spółek zmusiły rafinerię Nieftochim Burgas do ograniczenia produkcji w 2025 roku, co wywołało poważne straty finansowe dla państwa. Bułgarski rząd stara się zapewnić kontynuację działalności firmy, wymagając zgody amerykańskiego Urzędu Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC).
- Los grupy Łukoil w Bułgarii zależy od negocjacji USA–Rosja w sprawie wojny na Ukrainie.
- Rafineria Nieftochim Burgas ograniczyła produkcję w 2025 roku do rynku krajowego z powodu niskich cen ropy i presji sankcji.
- Ograniczona działalność spowodowała, że wpływy z akcyzy i VAT w wysokości prawie 1 mld lewów nie wpłynęły do budżetu państwa.
- Cztery bułgarskie spółki Łukoil podlegają sankcjom, co utrudnia im rozliczenia w międzynarodowych systemach płatniczych.
- Bułgarskie prawo umożliwia powołanie specjalnego zarządcy, który może przejąć akcje i umożliwić kontynuację działalności przy zgodzie OFAC.
Premier Bułgarii Rosen Żeliazkow w niedzielnym wywiadzie dla Bułgarskiego Radia Narodowego podkreślił, że przyszłość działalności Grupy Łukoil w Bułgarii będzie w dużym stopniu uzależniona od postępu negocjacji prowadzonych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Jak zaznaczył, los zarówno Łukoilu, jak i innego rosyjskiego koncernu Rosnieftu, jest wypadkową rozmów dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie oraz wypracowania trwałego pokoju w regionie, co w konsekwencji może wpłynąć na możliwość dalszego prowadzenia działalności rafinerii w Bułgarii.
Premier został zapytany, czy w przypadku przedłużenia obowiązujących sankcji rząd bułgarski rozważa zakup rafinerii. Żeliazkow odpowiedział, że wszelkie działania podejmowane przez państwo mają na celu przedstawienie amerykańskiemu Urzędowi Kontroli Aktywów Zagranicznych OFAC argumentów uzasadniających słuszność i celowość sankcji. Zwrócił uwagę, że sytuacja ta stawia Bułgarię w konieczności przestrzegania przepisów obowiązujących w innych krajach, jednak jednocześnie jest to jedyna metoda pozwalająca na zapewnienie ciągłości działalności rafinerii oraz ochronę interesów lokalnych odbiorców i pracowników.
Żeliazkow przypomniał również, że zgodnie z bułgarskim prawem w przypadku interwencji państwa w spółkach objętych sankcjami, specjalny zarządca przejmuje prawa akcjonariusza. Zarządca ten może następnie przenieść akcje na wybranego nabywcę, a wszelkie wpływy finansowe z takiej transakcji zostaną zablokowane zgodnie z wymaganiami OFAC. Premier dodał, że każdy taki krok wymagałby wcześniejszego uzyskania stosownych licencji amerykańskich, co jest niezbędnym elementem zachowania zgodności z międzynarodowym prawem sankcyjnym.
W ten sposób Bułgaria stara się zabezpieczyć dalsze funkcjonowanie rafinerii Łukoilu, jednocześnie pozostając w pełni w zgodzie z obowiązującymi regulacjami międzynarodowymi. Państwo, poprzez specjalnego zarządcę i mechanizmy blokady finansowej, może wpływać na stabilność i kontynuację działalności, mimo złożonego kontekstu polityczno-gospodarczego wynikającego z relacji między Waszyngtonem a Moskwą.
„Europa powinna domagać się gwarancji bezpieczeństwa
W odpowiedzi na obawy związane z możliwością prowadzenia przez Stany Zjednoczone negocjacji z Rosją bez udziału Europy, Żeliazkow zaznaczył, że takie twierdzenia są nieprawdziwe. Podkreślił, że Europa powinna aktywnie domagać się własnych gwarancji bezpieczeństwa, które zapewnią kontynentowi stabilność w obliczu kryzysu na wschodzie.
W jego opinii decyzje dotyczące granic i terytorium Ukrainy muszą być podejmowane wyłącznie przez naród ukraiński, bez zewnętrznej presji politycznej. Jednocześnie zwrócił uwagę, że Rosja powinna zostać zmuszona do uczestnictwa w negocjacjach pokojowych w taki sposób, aby osiągnięty porozumienie zapewniało trwały pokój przy akceptowalnym koszcie dla Ukrainy oraz dla całej Europy.
Odnosząc się do sytuacji bułgarskiej rafinerii Łukoil Nieftoczim Burgas, Żeliazkow wskazał, że w 2025 roku spółka znacząco ograniczyła produkcję ze względu na niskie ceny ropy naftowej oraz presję rynkową wynikającą z wojny. Rafineria skoncentrowała się wyłącznie na dostawach na rynek krajowy, aby uniknąć dalszych strat finansowych. Skutkiem tych ograniczeń była poważna luka w budżecie państwa, ponieważ dochody z podatków akcyzowych i VAT, wynoszące prawie 1 miliard lewów, nie wpłynęły do finansów publicznych z powodu ograniczonej działalności zakładu.
4 bułgarskie spółki objęte sankcjami
Żeliazkow przypomniał również, że cztery bułgarskie spółki: Neftochim Burgas, Łukoil Bułgaria, Łukoil Jet i Łukoil Bunker, są objęte sankcjami. Chociaż restrykcje nałożone przez Stany Zjednoczone nie mają bezpośredniego obowiązku stosowania w krajach Unii Europejskiej, instytucje finansowe działają w ramach międzynarodowych systemów płatniczych, co sprawia, że spółka nie jest w stanie regulować płatności za ropę ani rozliczać transakcji handlowych w normalny sposób.
Dodał, że bez wprowadzonych na początku roku zmian legislacyjnych rafineria musiałaby całkowicie zawiesić działalność.
Nowe przepisy zostały przyjęte w taki sposób, aby sankcje mogły być egzekwowane, jednocześnie zapewniając kontynuację operacji rafinerii i gwarantując, że jej dochody nie trafią bezpośrednio ani pośrednio do rosyjskich podmiotów.
Źródło: BPA










