Orlen podniósł hurtowe ceny paliw – olej napędowy o 12 groszy, benzyna o 10 groszy na litrze. To najwyższe poziomy od tygodni. Kierowcy muszą się liczyć z tym, że na stacjach ceny mogą przekroczyć 7 zł za litr, zwłaszcza po podwyżce VAT-u.
Ceny ropy na światowych rynkach poszły w górę – Brent przebił 80 dolarów za baryłkę. To reakcja na napięcia na Bliskim Wschodzie i groźby Donalda Trumpa wobec Iranu. Do tego Rosja zakazała eksportu diesla po atakach na rafinerie. Te czynniki napędzają wzrost cen gotowych paliw w Europie.
Skąd te podwyżki?
Notowania diesla w Europie wzrosły o 13 procent w ciągu jednego dnia, a od początku lipca o blisko 18 procent. Orlen odpowiedział podwyżkami w hurcie. – Jeżeli dojdzie do radykalnej eskalacji, to będziemy myśleli nad działaniami osłonowymi – powiedział minister energii Miłosz Motyka w RMF FM.
Rząd obserwuje sytuację. Wiceminister energii Konrad Wojnarowski dodał, że jeśli wskaźniki konfliktu na Bliskim Wschodzie będą niepokojące, rząd wróci do pakietu CPN, który wcześniej obniżał podatki i wprowadzał ceny maksymalne.
Rząd szykuje interwencję?
Pakiet CPN został wycofany, ale teraz pojawia się pytanie, czy nie za szybko. Minister Motyka zapowiedział możliwość interwencji. – Jeśli wskaźniki dotyczące konfliktu na Bliskim Wschodzie będą pokazywać, że należy znowu pochylić się nad tym pakietem, wówczas odpowiednie kroki zostaną wykonane – stwierdził wiceminister energii Konrad Wojnarowski.
Kierowcy na stacjach już odczuwają podwyżki. Analitycy prognozują dalsze wzrosty, jeśli sytuacja geopolityczna się nie uspokoi. Dodatkowym obciążeniem jest podwyżka VAT od początku lipca, która winduje ceny jeszcze wyżej.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Katarzyna Ledwon

