Codelco, największy na świecie producent miedzi, przyspiesza prace nad połączeniem trzech swoich kopalń w jeden gigantyczny organizm. Fuzja zakładów Chuquicamata, Radomiro Tomic i Ministro Hales ma przynieść oszczędności rzędu 2 miliardów dolarów i stworzyć trzecią co do wielkości kopalnię miedzi na globie.
Plan integracji, który został już wstępnie zaakceptowany przez zarząd chilijskiego koncernu, zakłada połączenie trzech zakładów w jeden ciąg technologiczny. Kluczowym elementem jest lepsze planowanie wydobycia oraz współużytkowanie zakładów przetwórczych. Według wstępnych informacji, korzyści z fuzji zaczną być widoczne już w 2027 roku – po ujednoliceniu planowania operacyjnego i zarządzania.
Dwa miliardy dolarów oszczędności
Głównym motorem decyzji o połączeniu kopalń są ogromne długi, które ciążą na Codelco. Firma od lat boryka się z zadłużeniem ograniczającym możliwości inwestycyjne. Dzięki integracji zakładów koncern zaoszczędzi co najmniej dwa miliardy dolarów, a w dłuższej perspektywie mogą pojawić się kolejne profity.
Łączenie kopalń to sprawdzona praktyka w górnictwie. W Polsce przykładem może być Zakład Górniczy Polkowice-Sieroszowice, powstały w 1996 roku z połączenia dwóch odrębnych kopalń KGHM-u. Chilijska fuzja obejmuje jednak trzy obiekty, co czyni ją wyjątkową na skalę światową.
Trzeci największy producent miedzi
Obecne wydobycie miedzi z trzech kopalń – Chuquicamata, Radomiro Tomic i Ministro Hales – wynosi łącznie około 670–680 tysięcy ton rocznie. To niewiele mniej niż wynosi produkcja całego polskiego KGHM-u. Po połączeniu nowy zakład stanie się trzecim co do wielkości producentem rdzawego metalu na świecie.
Prace koncepcyjne nad fuzją są już zaawansowane. Chilijskie media informują, że projekty rozwiązań technologicznych są przyspieszane, aby jak najszybciej wdrożyć plan. Integracja ma przynieść nie tylko oszczędności, ale także zwiększyć efektywność wydobycia i przetwórstwa miedzi w jednym z kluczowych regionów górniczych świata.
Źródło: WNP.PL, Fot. Jose Luis Stephens / Shutterstock

