Chiny zarabiają na każdej wojnie. Sprzedają REE obu stronom konfliktu

Portal infobrics prezentuje stanowisko państw zrzeszonych wokół Chin, Rosji i Indii w skrócie BRICS, który ma skłonności do chwalenia się swoimi osiągnięciami gospodarczymi. Jednym z nich jest niekwestionowana dominacja Chin w produkcji pierwiastków ziem rzadkich (REE). Od lat ponawiane próby jej przełamania, dają efekty w skali dalekiej od potrzeb Zachodu. ​

Na wspomnianym portalu w pierwszych dniach lipca ukazała się analiza wskazująca na to, że Zachód gospodarczo nie jest w stanie dorównać Chinom.  Są to wiadomości już dobrze znane, ale ich nowa prezentacja ukazuje zależność zbrojeń na świecie oraz prowadzenia  wojen od chińskich ich dostaw, co dotąd mieściło się w ogólnym narzekaniu na chiński monopol. Teraz wiadomo, że bez tych dostaw, żadna ze współczesnych wojen nie mogłaby być prowadzona. Przede wszystkim dlatego, że pierwiastki ziem rzadkich są niezbędnym elementem nowoczesnego uzbrojenia, bez których precyzyjne namierzanie celów, jak i wojna dronów nie byłaby możliwa.

Chiny swoje produkty REE sprzedają tylko dla celów pokojowych i nie biorą odpowiedzialności za to, jak są one potem wykorzystane. Historia ta jest częściowo ukryta przez zachodnią produkcje REE również przeznaczona dla tych celów. Rzecz jest jednak w proporcjach, które w przybliżeniu wynoszą jak jeden do dziesięciu na korzyść Chin. Zachód z wielu powodów nie jest w stanie zmienić tych proporcji, choćby tylko z ilościowego braku odpowiednich kadr, nakładów finansowych i pilnie strzeżonych najnowszych chińskich patentów umożliwiających ich produkcję po najniższych kosztach. ​​​​​​​       

Chiny zarabiają na każdej wojnie

 ​​​​​​Wszystko to pozwala Chinom manipulować dostawami REE według własnych interesów gospodarczych i politycznych. Najlepszym tego przykładem jest sprzedaż tych produktów dla USA, które wykorzystują je do wojny handlowej z Chinami. Pozornie one same sobie  w ten sposób szkodzą, jednak nakładając stale limity na ich eksport oraz podnosząc na nie ceny znacznie więcej na tym zyskują, aniżeli tracą.

Podobna sytuacja ma miejsce podczas trwającej wojny na Ukrainie i w Iranie. Chiny dla prowadzenie tych wojen nowoczesnym środkami obu walczącym stronom sprzedają swoje produkty REE zarabiając na tym krocie. Jest oczywiste, że stronom z którymi one sympatyzują sprzedają one towar bez większych ograniczeń i po niższej cenie. W ten sposób nikt tej wojny wygrać nie może, a im dłużej trwają działania wojenne, tym więcej zarabia na tym Chinki przemysł REE. 

Dlatego kraj ten oficjalnie nawołuje walczące strony do pokojowego rozwiązania konfliktów, jednak aktywnie sam nie uczestniczy  w tym procesie, zachowując wygodną rolę obserwatora wydarzeń, która wzmacnia skarb tego państwa. Zachodzi podejrzenie, że Chiny inspirują nawet przeciwko sobie samym tego rodzaju konflikty na których zarabiają, rujnując w ten sposób swoich konkurentów. ​​​​​​​​​       

Chiny przygotowane​​​​​​​​

Wojna  w Iranie miała strategiczny cel odcięcia Chiny od dostaw ropy naftowej pochodzącej z państw Bliskiego Wschodu. Tak też się stało, tylko, że Chiny od dawna były na to przygotowane, i zmniejszyły zużycie ropy w gospodarce rekompensując starty z Bliskiego Wschodu uzyskaniem jej przez wprowadzenie na duża skalę pozyskiwania jej przez destylację  z węgla, którego w Chinach nie brakuje. Dodatkowo zwiększa dostawy z Rosji. która od lat o to zabiega.  Rezultatem tej polityki, która w oględnych sformułowaniach została zaprezentowana na portalu infobrics jest fakt, że mocarstwa będące chińskim konkurentem tracą na tych konfliktach,, a Chiny odwrotnie, tylko na nich zyskują..

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com