W Tatrach Wysokich znaleziono ciało 38-letniego polskiego turysty. Do odkrycia doszło w niedzielę, a wszystko wskazuje na to, że mężczyzna spadł z południowo-wschodniego szczytu Baranich Rogów.
Informację o tragicznym zdarzeniu słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) opublikowało w internecie. Na zwłoki natrafili czescy turyści, którzy natychmiast zaalarmowali służby. Ciało leżało na rumowisku skalnym poniżej Baraniej Baszty. Takie położenie, zdaniem ratowników, może świadczyć o upadku ze zbocza południowo-wschodniego szczytu Baranich Rogów.
Gdy ratownicy dotarli na miejsce, spotkali kolegów zmarłego. Z ich relacji wynika, że cała grupa wybrała się na podwójny szczyt Baranie Rogi, którego wysokość przekracza 2500 metrów. W górnych partiach turyści rozstali się z 38-latkiem. Po kilku godzinach jego towarzysze rozpoczęli poszukiwania.
Transport ciała dopiero w poniedziałek
W niedzielę pogoda okazała się na tyle zła, że śmigłowiec nie mógł wystartować i podjąć ciała. Ratownicy HZS zdecydowali się na przeprowadzenie akcji dopiero w poniedziałek rano. Wówczas zwłoki Polaka zostały przetransportowane do Starego Smokowca.
Do podobnej tragedii doszło w Tatrach już kilka dni przed poniedziałkową akcją. W środę słowaccy ratownicy informowali o zdarzeniu z udziałem 59-letniego Polaka, który stracił życie.
Druga śmiertelna tragedia w Tatrach
Jak wynika z relacji świadków, mężczyzna skarżył się na ból w klatce piersiowej. Następnie doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia. 59-latek stracił przytomność, upadł i uderzył się w głowę.
Na pomoc natychmiast ruszyli przypadkowi turyści, którzy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Do akcji zadysponowano także śmigłowiec ze Słowacji, na pokładzie którego znajdowali się lekarz i ratownik HZS. Pracownicy Chaty pod Rysami dostarczyli automatyczny defibrylator zewnętrzny.
Lekarz po dotarciu na miejsce kontynuował zaawansowane czynności ratunkowe, wykorzystując defibrylator. Pomimo tych działań nie udało się przywrócić czynności życiowych. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

