Tajwan ogłosił plan ćwiczeń przygotowujących na scenariusz morskiej blokady ze strony Chin. Manewry mają zabezpieczyć ciągłość dostaw surowców energetycznych i są odpowiedzią na rosnącą aktywność militarną Pekinu w regionie. Coraz więcej analityków obawia się, że to właśnie w Cieśninie Tajwańskiej może wybuchnąć globalny konflikt.
W przypadku zablokowania cieśniny Tajwańskiej lub okolicznych akwenów doszłoby w praktyce do niemal całkowitego przerwania regionalnych dostaw energii. To nie jest wyłącznie problem Tajwanu, lecz całego regionu – podkreślił wiceminister spraw wewnętrznych Tajwanu Sawyer Mars, cytowany przez agencję Bloomberga.
Ćwiczenia będą obejmować eskortowanie tankowców z gazem ziemnym i ropą naftową w warunkach potencjalnej blokady morskiej. Władze wyspy szacują, że bez dostaw surowców energetycznych gospodarka Tajwanu może zostać sparaliżowana w ciągu kilku tygodni. Manewry mają sprawdzić zdolność do utrzymania łańcucha dostaw i logistyki w sytuacji kryzysowej.
Odpowiedź na chińskie manewry
Planowane we wrześniu ćwiczenia są bezpośrednią odpowiedzią na niedawne, szeroko zakrojone manewry wojskowe Chin w rejonie Tajwanu. Pekin regularnie zwiększa swoją obecność militarną w pobliżu wyspy, traktując ją jako integralną część swojego terytorium. Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia kontroli nad Tajwanem.
W ramach przygotowań na najgorszy scenariusz Tajwan zamierza ćwiczyć również przyjmowanie statków z pomocą humanitarną w portach międzynarodowych oraz organizację dystrybucji zaopatrzenia na terenie wyspy. To sygnał, że administracja w Tajpej bierze pod uwagę długotrwałą izolację i próbuje zminimalizować ryzyko paraliżu.
Globalne konsekwencje napięcia
Cieśnina Tajwańska to jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata – przepływa przez nią około 40 proc. globalnego handlu morskiego. Zablokowanie tego akwenu przez Chiny oznaczałoby natychmiastowe zakłócenia w dostawach elektroniki, półprzewodników, surowców energetycznych i towarów konsumpcyjnych. Eksperci ostrzegają, że skutki byłyby odczuwalne na całym świecie, a szczególnie w Azji i Stanach Zjednoczonych.
Stany Zjednoczone wielokrotnie deklarowały gotowość do obrony Tajwanu w razie chińskiej agresji, co dodatkowo podgrzewa atmosferę. Coraz więcej komentatorów uważa, że to właśnie wokół Tajwanu może rozegrać się konflikt, który przerodzi się w III wojnę światową. Ćwiczenia ogłoszone przez Tajwan są więc nie tylko testem logistycznym, ale i politycznym ostrzeżeniem wobec Pekinu i całego świata.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Wirestock Creators

