Były prezes Orlenu Daniel Obajtek stwierdził, że litr paliwa na stacjach powinien kosztować około 6,70 zł. Jego zdaniem obecne marże detaliczne są zbyt wysokie, a koncerny powinny bardziej uwzględniać interes konsumentów.
Mimo że ceny ropy na światowych rynkach zaczęły spadać, kierowcy wciąż nie mają powodów do optymizmu. Analitycy przewidują, że w najbliższych dniach paliwa mogą jeszcze podrożeć, zwłaszcza olej napędowy. W piątek prognozowano wzrosty, ale poniedziałkowy spadek notowań surowca może z czasem złagodzić presję cenową.
Business Insider Polska zapytał Daniela Obajtka o uzasadnioną cenę paliwa przy obecnych kosztach hurtowych. Odpowiedź była konkretna.
Co stoi za wyceną 6,70 zł?
– Patrząc na poziomy hurtowe, paliwo powinno dziś kosztować około 6,70 zł za litr. Uważam, że wyniki spółki pokażą, iż obecne marże są zbyt wysokie – powiedział Daniel Obajtek.
Były prezes Orlenu zaznaczył, że głównym źródłem rentowności koncernu powinny pozostać działalność rafineryjna i segment produkcyjny. Polityka cenowa w detalu, jak dodał, powinna w maksymalnym stopniu uwzględniać interes konsumentów oraz stabilność rynku.
Elastyczność koncernów a marże stacji
Na sugestię, że sztuczne obniżanie cen mogłoby wysuszyć stacje i zwiększyć eksport paliwa z Polski, Obajtek odparł, że nie mówi o administracyjnym ustawianiu ceny. – Zintegrowane koncerny paliwowe mają z reguły większą elastyczność w zarządzaniu działalnością handlową niż niezależni hurtownicy, ponieważ mogą równoważyć wyniki pomiędzy różnymi segmentami swojej działalności – wyjaśnił.
Daniel Obajtek podkreślił, że taka struktura daje możliwość skuteczniejszego reagowania na krótkookresowe zaburzenia rynkowe i wspierania stabilności, przy zachowaniu zgodności z obowiązującymi regulacjami.
Ropa na świecie tanieje, ale w hurcie ceny wciąż są wysokie. Kierowcy mogą liczyć na powolne spadki, jeśli trend się utrzyma. Tymczasem dyskusja o marżach stacji benzynowych nabiera ostrości.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Piotr Polak

