Dolina śmierci w polskiej armii. Technologie są, ale wdrażanie kuleje

Drony, sztuczna inteligencja, satelity i odporne systemy łączności w coraz większym stopniu decydują o układzie sił na współczesnym polu walki. Polska armia pozyskuje nowoczesny sprzęt, jednak samo złożenie zamówień nie przekłada się automatycznie na gotowość bojową, a część projektów utyka w tak zwanej dolinie śmierci między prototypem a wdrożeniem.

Konflikt za wschodnią granicą sprawia, że metody walki zmieniają się na bieżąco, a drony, sztuczna inteligencja czy satelity przestały być wyłącznie dodatkiem do klasycznego uzbrojenia. Gen. dyw. Mariusz Chmielewski, dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, tłumaczy, że wojsko coraz częściej sięga po rozwiązania cywilne, adaptuje je i modyfikuje do własnych potrzeb.

– Wojsko nie walczy już tylko technologią wojskową. Coraz częściej wykorzystuje technologie cywilne, adaptuje je i uczy się je modyfikować pod kątem tego, co dzieje się na polu walki – stwierdził gen. dyw. Mariusz Chmielewski.

– Inwestujemy w wiele technologii i projekty rozwojowe, takie jak Inteligentna Granica, a także realizujemy wiele inicjatyw, również natowskich, typu Eastern Flank – wylicza generał.

Resort obrony stawia na sztuczną inteligencję: powstała strategia AI do 2039 roku i Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji, a cyberwojsko rozwija system BMS Legion. Dzięki pożyczce SAFE mają zostać kupione superkomputery dla Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. O nowych technologiach będzie mowa 14 października 2026 roku na konferencji Przemysł dla Obronności w Katowicach.

Czołgi i satelity jako przykłady realnych zmian

Eksperci Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego za najbardziej konkretny przykład modernizacji uznają wojska pancerne. W 2022 roku Polska zamówiła 180 czołgów K2, a ostatnie 20 z tej partii dotarło w listopadzie 2025 roku.

– Mamy więc tutaj faktycznie wdrożoną zdolność, a nie tylko zapowiedź – oceniają analitycy Fundacji Pułaskiego.

Druga umowa obejmuje kolejne 180 maszyn, z czego 116 K2GF ma trafić do wojska w latach 2026-2027, a 64 K2PL w latach 2028-2030. Część czołgów K2PL, bo 61 sztuk, powstanie w Polsce.

Postęp widać też w rozpoznaniu satelitarnym. W programie MikroSAR na orbitę trafiły już cztery wojskowe satelity radarowe: pierwszy w listopadzie 2025 roku, dwa kolejne w marcu 2026 roku i czwarty w maju 2026 roku. Powstająca konstelacja POLSARIS ma uniezależnić Polskę w pozyskiwaniu danych rozpoznawczych.

Największa bariera to tempo wdrażania

Trudniejszym obszarem pozostają drony i systemy autonomiczne. Analiza Fundacji Pułaskiego wskazuje, że Polska dopiero buduje mechanizm szybkiej absorpcji tych technologii, a sam zakup nie jest równoznaczny z uzyskaniem zdolności.

– Można kupić najlepszy system i nie uzyskać zdolności, jeśli struktura, kompetencje i kultura organizacji pozostaną niezmienione – stwierdziła dr Karolina Grenda z Fundacji SET. Jej zdaniem brakuje również umiejętności zamknięcia cyklu od potrzeby operacyjnej do wdrożenia w ciągu miesięcy.

– Nie chodzi o pojedyncze, drogie platformy, lecz o masę: tanie, zużywalne systemy działające w roju. Równie ważne są warstwowe systemy antydronowe, łączące detekcję, walkę elektroniczną i efektory kinetyczne – wyjaśniła Karolina Grenda.

Tomasz Florczak z ChallengeRocket proponuje cyfrowy obraz kompetencji państwa, dzięki któremu armia mogłaby sięgać po ludzi z przemysłu, uczelni i rezerwy.

– To jest fundament, który może być strategicznym punktem wyjścia do budowy szerszego 'systemu operacyjnego armii’ – dającego zdolność do zamiany tego, co dzieje się w danym momencie na polu walki w szybkie decyzje, w tym decyzje operacyjne, osobowe czy też decyzje zakupowe dla biznesu – stwierdza Tomasz Florczak.

Gen. bryg. w stanie spoczynku Włodzimierz Nowak zwraca uwagę na braki w produkcji rakiet średniego i dalekiego zasięgu, w tym paliw rakietowych.

– Wojna w Ukrainie pokazuje, jak ważny jest to element – uzasadnia generał.

– Należy też zwrócić uwagę na technologie kosmiczne, AI czy technologie kwantowe: szczególnie sensory, które w zastosowaniach wojskowych będą miały duże znaczenie – dodał generał.

Nauka i przemysł szukają wyjścia z doliny śmierci

O przeszkodach w rozwoju technologii podwójnego zastosowania mówi raport Łukasiewicz-ITECH. Projekty potrafią zatrzymywać się na poziomie TRL 4-6, czyli w tak zwanej dolinie śmierci. NCBR prowadzi program PERUN, w ramach którego podpisano 29 umów o łącznej wartości dofinansowania 723,8 mln zł, obejmujących między innymi AI, roje bezzałogowców, technologie kosmiczne i rakietowe.

– Polska Akademia Nauk i uczelnie wyższe mogłyby odpowiadać za badania wstępne i podstawowe, Sieć Badawcza Łukasiewicz – za rozwój i skalowanie najbardziej perspektywicznych technologii, a instytuty wojskowe – za ich dalszą weryfikację i ocenę pod kątem zastosowań w obronności – uważa dr hab. inż. Dariusz Garbiec z Łukasiewicz – Poznańskiego Instytutu Technologicznego.

– W ciągu ostatnich dwóch lat Sieć Badawcza Łukasiewicz nawiązała szereg partnerstw strategicznych z przemysłem, które teraz owocują gotowymi produktami. We wrześniu pokażemy je w Kielcach – zapowiada dr Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz.

Wśród gotowych rozwiązań jest robot PIAP Tarantula, którego pierwszą serię zamówiła Agencja Uzbrojenia.

Polska Grupa Zbrojeniowa wskazuje na bezzałogowy system wieżowy ZSSW-30 opracowany przez HSW i WB Electronics, który znalazł zastosowanie w Rosomakach i Borsuku. PIT-RADWAR wdrożył okrętowy system uzbrojenia OSU-35 na niszczycielach min Kormoran II i testuje radar SAJNA z modułami GaN, przygotowywany dla systemu Narew.

Wojciech Górecki z AGH podkreśla, że największe znaczenie ma łączenie sensorów, danych, AI, systemów dowodzenia oraz środków oddziaływania w jedną architekturę działania. Zwraca też uwagę na odporność na zakłócenia GNSS i cyberbezpieczeństwo projektowane od początku.

– Użytkownik przekazuje informację zwrotną, producent modyfikuje rozwiązanie, następują kolejne testy, kolejne doświadczenia i kolejna iteracja – wskazuje Górecki.

W centrum uwagi musi pozostać człowiek, bo to kompetencje, wiedza i umiejętności żołnierzy przesądzą o sile Sił Zbrojnych RP. Żadne technologie nie pomogą, jeśli to człowiek pozostanie najsłabszym ogniwem systemu.

Źródło: WNP.PL, Fot. ZOOM MON / st. szer. spec. Denis Rubelt

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu