Rosyjski sektor paliwowy przeżywa najpoważniejszy kryzys od ponad dwóch dekad. Przerób ropy w tamtejszych rafineriach spadł w lipcu do poziomu nienotowanego od 2005 roku. Główną przyczyną są ukraińskie ataki na infrastrukturę, które sparaliżowały ponad połowę mocy przerobowych. Konsekwencje tego dramatu mogą odczuć także kierowcy w Polsce i Europie.
Według danych EA Analytics, w lipcu rosyjskie rafinerie przerabiały średnio 3,91 mln baryłek ropy dziennie. To najgorszy wynik od marca 2005 roku. W porównaniu z ubiegłym rokiem przerób spadł o ponad 1,4 mln baryłek dziennie. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ocenia, że od początku maja uszkodzona została ponad połowa rosyjskich mocy rafineryjnych. W ciągu ostatnich 100 dni Ukraina przeprowadziła około 50 ataków na zakłady produkujące paliwa, trafiając co najmniej 24 z 34 dużych rafinerii.
– Przerób ropy w rosyjskich rafineriach spadł do 3,91 mln baryłek dziennie, co jest najniższym poziomem od marca 2005 roku – podają analitycy EA Analytics.
Ukraińskie ataki paraliżują rosyjskie rafinerie
Skala uderzeń jest bezprecedensowa. W ciągu zaledwie trzech miesięcy Ukraina zaatakowała około 50 obiektów paliwowych, z czego 24 rafinerie zostały poważnie uszkodzone. To spowodowało gwałtowny spadek produkcji benzyny, diesla i paliwa lotniczego. Rosja zmuszona została do wprowadzenia tymczasowego racjonowania paliw w niektórych regionach. W obwodzie nowosybirskim firmom zalecono powrót do pracy zdalnej, by ograniczyć zużycie. Na stacjach benzynowych tworzą się kolejki, a ceny rosną.
Globalne reperkusje i ryzyko dla Polski
Kryzys w Rosji ma wymiar globalny. Kraj ten wstrzymał eksport diesla do końca lipca i nałożył restrykcje na benzynę oraz paliwo lotnicze. Mimo sankcji, rosyjskie paliwa wciąż były istotnym elementem światowego bilansu. Ich brak na rynku powoduje, że odbiorcy z Azji, Afryki i Ameryki Południowej szukają alternatyw, co zwiększa konkurencję i windowanie cen na całym świecie. Dla Polski, która jest importerem netto paliw, oznacza to ryzyko wyższych kosztów na stacjach. Dodatkowo, według raportu OPEC, wydobycie ropy w Rosji spadło w czerwcu do 8,9 mln baryłek dziennie – najniższego poziomu od ponad dwóch lat. Tym samym Moskwa łamie ustalenia kartelu OPEC+, które zakładały wydobycie blisko 10 mln baryłek dziennie.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

