Dron „pod Excela” nie wystarczy. Technologie obronne muszą działać w błocie i deszczu

Technologie obronne muszą działać w realnych warunkach, a nie tylko na papierze. Podczas debaty na CYBERSEC EXPO & FORUM 2026 w Katowicach eksperci zwrócili uwagę, że wiele innowacyjnych rozwiązań nie przechodzi testów w deszczu, błocie i wietrze, a cykl życia technologii na froncie skrócił się do zaledwie kilku miesięcy.


Płk Jan Kelner, dziekan Wydziału Elektroniki Wojskowej Akademii Technicznej, wskazał, że odpowiedź na nową technologię cyfrową zajmuje przeciwnikowi zaledwie kilka miesięcy. – Realia czasu wojny pokazują, że poszukiwanie nowych rozwiązań technologicznych nie zawsze pozwala na prowadzenie długich, wieloletnich procesów rozwojowych. W takich warunkach łatwiej mogą działać mniejsze firmy: start-upy czy spółki spin-offowe, które dzięki prostszej strukturze organizacyjnej są w stanie szybciej dostosowywać swoje produkty do krótkiego cyklu projektowania i wdrażania – powiedział płk Jan Kelner.

Jednak mniejsze firmy nie zawsze myślą kategoriami odporności, certyfikacji czy bezpieczeństwa łańcucha dostaw. Mogą stworzyć bardzo ciekawe rozwiązanie, ale oprzeć je na komponencie, na przykład kamerze czy module komunikacyjnym, pochodzącym od dostawcy, który nie został odpowiednio zweryfikowany. Skutkiem tego produkt może być innowacyjny, ale niekoniecznie bezpieczny.

Przyspieszenie cyklu technologicznego

Na początku wojny na Ukrainie nowe rozwiązania technologiczne zmieniały się średnio raz na pół roku. Dziś ten czas skrócił się do dwóch, trzech miesięcy. To praktycznie dwukrotne przyspieszenie adaptacji technologicznej. Płk Kelner podkreślił, że w takich warunkach łatwiej działają mniejsze firmy, które są w stanie szybciej reagować na zmieniające się potrzeby.

Testy w błocie i deszczu – weryfikacja rzeczywistości

– Od kilku lat prowadzę w Toruniu tzw. Dron Magedon, podczas którego producenci pokazują swoje rozwiązania w praktyce. Zgłasza się wiele firm, ale gdy przychodzi do działania w deszczu, wietrze, błocie i warunkach poligonowych, do realnego wykonania zadania dochodzą nieliczni. Część rynku produkuje głównie „pod Excela” i marketing, a nie pod prawdziwe warunki użycia – stwierdził Wojciech Górecki z Centrum Cyberbezpieczeństwa Akademii Górniczo-Hutniczej.

Z drugiej strony, duże koncerny, zwłaszcza z sektora oprogramowania, potrafią działać w trybie ciągłej reakcji, na bieżąco eliminując luki technologiczne i zagrożenia związane z bezpieczeństwem oprogramowania. Optymalne byłoby powiązanie innowacyjności start-upów z odpowiedzialnością dużych firm, najlepiej za pomocą narzędzia finansowego akceptującego, że nie każdy pomysł jest strzałem w dziesiątkę, i pozwalającego odpowiednio skalować produkcję, jeśli się nim okaże.

Źródło: WNP.PL, Fot. PTWP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com