Dwusetki wracają do gry. Energetyczna poduszka bezpieczeństwa Polski

W obliczu narastającej zmienności odnawialnych źródeł energii i coraz dłuższych okresów bezwietrznych w Europie, bloki węglowe klasy 200 MW ponownie stają się przedmiotem ożywionej debaty. Eksperci i przedstawiciele branży zgodnie przekonują, że te jednostki pozostają niezbędne dla stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego i powinny być utrzymane jeszcze przez kilkanaście lat.


Bloki 200 MW, potocznie nazywane dwusetkami, pełnią funkcję rezerwuaru mocy w sytuacjach, gdy generacja ze słońca i wiatru gwałtownie spada. Jak tłumaczy Artur Wilk, przewodniczący związku zawodowego Kontra w Tauron Wytwarzanie: – W przypadku braku mocy z OZE oraz flauty, czyli braku wiatru, która coraz częściej dotyka kraje europejskie, bloki klasy 200 MW gwarantują nieprzerwane dostawy energii dla krajowego systemu energetycznego, jak i całej Europy – podkreśla w rozmowie z WNP Artur Wilk. Jego zdaniem transformacja energetyczna powinna opierać się na udoskonalaniu technologii węglowych, a nie na ich wyprzedażącej likwidacji.

Stanowisko to znajduje potwierdzenie w analizach Polskiego Towarzystwa Gospodarczego. W swoim raporcie organizacja wskazuje, że: – Pierwszym i najbardziej bezpośrednim kierunkiem działań powinno być zatrzymanie procesu przedwczesnego wycofywania z eksploatacji bloków energetyki konwencjonalnej, które – pomimo wieku – w praktyce stanowią istotną część krajowej poduszki bezpieczeństwa w miesiącach zimowych. Dotyczy to w szczególności bloków klasy 200 MW – zaznaczono w raporcie Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.

Modernizacja zamiast likwidacji

Eksperci postulują, aby dwusetki nie tylko pozostały w systemie, ale zostały zmodernizowane zgodnie z programem NCBiR „Bloki 200+”. Chodzi o wydłużenie ich żywotności o co najmniej 15–20 lat oraz dostosowanie do nowych norm emisyjnych. Równocześnie PTG apeluje o powstrzymanie likwidacji relatywnie nowego bloku na węgiel brunatny o mocy 474 MW w elektrowni Pątnów – to właśnie takie jednostki decydują o możliwości utrzymania bilansu mocy w warunkach zimowych bez uciekania się do nadzwyczajnych ograniczeń odbiorcom.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Zdaniem Herberta Leopolda Gabrysia, byłego wiceministra przemysłu odpowiedzialnego za energetykę, dwusetki powinny pełnić rolę ubezpieczenia dla odnawialnych źródeł do czasu, aż nowe moce zostaną realnie włączone do systemu. – Tzw. dwusetki powinny pracować w podstawie na tyle, aby dopełnić potrzeby systemu i być w gotowości dla ubezpieczenia generacji odnawialnej. Do czasu, kiedy będą nowe moce – realnie wprowadzane do systemu. Z samych zamiarów i zapowiedzi bowiem, choćby najbardziej wiarygodnych, prądu nie będzie – podkreślił w rozmowie z WNP Herbert Leopold Gabryś.

Przedwczesne wycofywanie bloków węglowych może zatem zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Polski. Debata o roli dwusetek powraca w momencie, gdy Europa szuka sposobów na zapewnienie stabilności przy rosnącym udziale OZE. Polska, dysponując stosunkowo młodą flotą tych jednostek, ma szansę wykorzystać je jako pomost w transformacji – pod warunkiem, że nie zostaną zlikwidowane przed pojawieniem się realnych alternatyw.

Źródło: WNP.PL, Fot. Jacek Piotrowski / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com