Dzieci nie będą liczone do emerytury. Ministra stawia weto

Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odniosła się w TVN24 do pomysłu uzależnienia wieku emerytalnego od macierzyństwa. Zapowiedziała, że nie będzie podnoszenia wieku emerytalnego ani liczenia dzieci, a takie pomysły uznała za nieodpowiedzialne.

Napięcie w koalicji wywołała propozycja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderki Polski 2050. Polityczka zaproponowała, by kobiety bez dzieci pracowały tak długo jak mężczyźni, czyli do 65. roku życia. W odpowiedzi szefowa MRPiPS zaznaczyła, że autorka pomysłu nigdy nie przyszła do niej, by o nim porozmawiać.

– Nie będzie żadnego podwyższania wieku emerytalnego ani kobietom ani mężczyznom. Nie będzie żadnego liczenia dzieci i karania kobiet czy mężczyzn za to, że nie mają dzieci – powiedziała minister we wtorek w TVN24.

– Jestem otwarta na rozmowę i uważam, że wiek emerytalny powinien być zrównany, ale bez podwyższania. Możemy rozmawiać o tym, jak wiek zrównywać w dół. Rozmawiajmy o tym, jak wprowadzić emerytury stażowe – to jest postulat Lewicy – dodała.

Nieodpowiedzialny pomysł?

Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że przedstawianie takich rozwiązań nie jest odpowiedzialne. Jak mówiła, po dziesiątkach spotkań w terenie słyszy pytania przerażonych kobiet, które obawiają się, że ich wiek emerytalny zostanie podniesiony.

– W mojej ocenie przedstawianie takich pomysłów nie jest odpowiedzialne. Wiem to po dziesiątkach spotkań w terenie i pytaniach przerażonych kobiet, które podchodzą i pytają, czy będziemy podnosić im wiek emerytalny – oceniła minister.

– Nie zrobimy tego niezależnie od tego, jakie dany poseł czy minister ma indywidualne poglądy. Tak długo jak lewica odpowiada za ten obszar, nie będzie podnoszenia wieku emerytalnego – stwierdziła.

Co pokazują badania

Pomysł zrównania wieku emerytalnego nie jest nowy. W sondażu IBRiS przeprowadzonym dla 'Rzeczpospolitej’ w maju tego roku 53,8 proc. badanych opowiedziało się za jakąś formą zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Najczęściej respondenci wskazywali wspólny wiek 60 lat.

Obecnie Polki mogą kończyć aktywność zawodową w wieku 60 lat, a Polacy w wieku 65 lat. W październiku 2024 r. money.pl zapytał 57 ekonomistów z uczelni, instytucji finansowych, organizacji pracodawców i think tanków, czy wiek emerytalny powinien zostać zrównany na poziomie 65 lat. 86 proc. z nich odpowiedziało twierdząco.

Przeciwnicy takiej zmiany wskazywali, że część kobiet po przejściu na emeryturę pełni funkcje opiekuńcze. Gdyby pracowały dłużej, konieczne byłoby ustalenie, kto przejmie te obowiązki, w jakiej formule i za ile. Pojawiał się też argument o politycznych ryzykach: reforma bez społecznego poparcia może zostać odwrócona.

Źródło: Money.pl, Fot. East News

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu