Dziura budżetowa rośnie. W tym roku może zabraknąć 10 mld zł z VAT i akcyzy

Wpływy z podatków pośrednich w 2026 r. mogą być niższe od planu o około 10 mld zł – ostrzegają ekonomiści banku Pekao SA. To efekt nie tylko wakacyjnych obniżek stawek, ale także przyspieszonego zwrotu VAT w ramach KSeF. Tymczasem Polacy biją rekordy w oszczędzaniu – w funduszach inwestycyjnych ulokowanych jest już 476,2 mld zł, a zagraniczny kapitał puka do drzwi Żabki.


Z najnowszego raportu banku Pekao SA wynika, że realizacja tegorocznej ustawy budżetowej stoi pod znakiem zapytania. Po lipcu dochody z VAT są wyraźnie niższe od zakładanych – w budżecie zaplanowano 341,5 mld zł, a po pierwszych sześciu miesiącach wpłynęło zaledwie 161 mld zł. Ekonomiści zwracają uwagę, że na niższe wpływy złożyły się dwa czynniki: obowiązujący od kwietnia do czerwca program CPN, który obniżył stawkę VAT na paliwa, oraz wprowadzenie systemu faktur elektronicznych KSeF. Skrócił on bowiem czas zwrotu nadpłaconego podatku przedsiębiorcom z 60 do 40 dni, co w efekcie zaniżyło wpływy netto.

– W całym roku wpływy z podatków pośrednich, czyli z VAT i akcyzy, zapowiadają się na niższe niż zakładane w ustawie budżetowej o około 10 mld złotych – powiedział ekonomista banku Pekao SA. Eksperci uspokajają jednak, że sytuacja finansów publicznych jest stabilna. Pozytywną niespodzianką są szybsze wpływy z CIT oraz dochodów pozapodatkowych, dzięki czemu deficyt w 2026 r. ma być nieco niższy niż w 2025 r. i wynieść poniżej 7 proc. PKB.

Rekordowe oszczędności Polaków i giełdowa nerwowość

W czerwcu 2026 r. wartość aktywów zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych wzrosła o 7,9 mld zł, osiągając historyczny poziom 476,2 mld zł. Głównym motorem wzrostu był napływ nowego kapitału – saldo wpłat i wypłat wyniosło 4,95 mld zł, czyli prawie dwukrotnie więcej niż w maju. Największym zainteresowaniem cieszyły się fundusze obligacji (2,8 mld zł), a zaledwie 681 mln zł trafiło do funduszy akcji – głównie zagranicznych. Mimo to rynek pozostaje nerwowy, co widać po zachowaniu indeksów. Nasdaq stracił 1,5 proc., a indeks producentów półprzewodników poleciał w dół o 4,3 proc. powodem spadki notowań spółek takich jak SanDisk (blisko 13 proc.) czy Western Digital. Koreański rynek akurat odpoczywał z okazji Dnia Konstytucji, ale wcześniej to właśnie spółki z Seulu – Samsung i SK Hynix – były liderami przeceny.

Dodatkowym zimnym prysznicem dla inwestorów okazały się wyniki Netflixa. Amerykański gigant streamingowy w drugim kwartale odnotował wzrost przychodów o 13 proc. rok do roku, do 12,6 mld dolarów, a marża operacyjna sięgnęła 33,4 proc. Rynek nie docenił jednak prognoz spółki – w trzecim kwartale spodziewa się ona wzrostu o 11,7 proc., czyli poniżej wcześniejszych oczekiwań. Kurs Netflixa spadł w notowaniach posesyjnych o 8,8 proc. do poziomu najniższego od września 2024 r. Firma coraz śmielej wykorzystuje sztuczną inteligencję – narzędzia generatywnego AI używano już przy około 300 tytułach w 2026 r., głównie w postprodukcji.

Japoński gigant puka do Żabki, a chipy ciągną giełdy w dół

Japoński koncern Seven & i Holdings, właściciel globalnej sieci sklepów 7-Eleven, jest rzekomo na końcowym etapie rozmów o zakupie pakietu akcji Żabki. Potencjalna inwestycja ma być warta kilka miliardów dolarów. Informacja ta natychmiast wywindowała kurs Żabki do historycznego rekordu – na czwartkowej sesji akcje rosły o blisko 16 proc., by ostatecznie zamknąć się 10,9 proc. na plusie. Dla japońskiego giganta to szansa na wejście do Europy Środkowo-Wschodniej przez gotową platformę convenience. Dla Żabki oznacza to pozyskanie kapitału i know-how potrzebnego do dalszej ekspansji zagranicznej. Co więcej, kontrolowany przez fundusz CVC pakiet akcji trafiłby w ręce strategicznego gracza, co zmniejsza ryzyko giełdowej podaży.

Nie tylko producenci chipów są pod presją. W czwartek w USA indeks S&P 500 spadł, a sektor ochrony zdrowia zyskał 2,2 proc. w kontraście do spadków technologicznych. Najlepiej widać to na przykładzie TSMC – tajwański gigant pokazał 77-procentowy wzrost kwartalnego zysku, a mimo to jego akcje notowane w USA spadły o 2,3 proc. Inwestorzy zdają się już wyceniać przyszłe zyski. W tym kontekście polski WIG20, mimo bicia rekordów (w czwartek zabrakło mu 2,6 proc. do pobicia rekordu z 2007 r.), zakończył dzień niewielkim spadkiem o 0,2 proc., a spadki w USA skutecznie zepsuły nastroje. Giełdowa karuzela pokazuje, że nawet dobre wyniki nie są gwarancją wzrostów.

Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Radek Pietruszka

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu