Liczba potwierdzonych przypadków eboli w Demokratycznej Republice Konga wzrosła do 2973, a zmarło 1309 osób – poinformowała agencja Reutera. Za obecną falę epidemii odpowiada szczep Bundibugyo, dla którego nie istnieje jeszcze zatwierdzona szczepionka. W piątek pierwszą dawkę eksperymentalnego preparatu przyjął 37-letni ochotnik z Oksfordu.
Zgodnie z danymi przekazanymi przez agencję Reutera, tragiczny bilans stale rośnie. Jeszcze w połowie lipca liczba zachorowań wynosiła 1963, a zgonów 719. Rzeczywista skala epidemii może być jednak znacznie większa.
– Uważamy, dzięki naszemu wsparciu i modelowaniu, że skala epidemii jest co najmniej 2-4 razy większa od liczby wykrywanych przypadków – komentował dyrektor WHO ds. sytuacji nadzwyczajnych dr Chikwe Ihekweazu, cytowany przez Reutera.
Rzadki szczep Bundibugyo – wyzwanie dla medycyny
Obecne ognisko choroby zostało oficjalnie ogłoszone 15 maja. Za epidemię odpowiada szczep wirusa znany jako Bundibugyo. Odróżnia go od szczepu Zaire, odpowiedzialnego za większość wcześniejszych epidemii eboli w DRK, brak zatwierdzonej szczepionki oraz leczenia.
Naukowcy na całym świecie dokładają wszelkich starań, aby wprowadzić na rynek skuteczny preparat. Na początku lipca badacze z Uniwersytetu Oksfordzkiego zainicjowali pierwsze na świecie badanie kliniczne eksperymentalnej szczepionki przeciwko szczepowi Bundibugyo.
Oxford na tropie szczepionki – pierwsze badanie kliniczne
Preparat o nazwie ChAdOx1 BDBV wykorzystuje technologię opartą na adenowirusie szympansim ChAdOx1 – tę samą, która posłużyła przy opracowaniu szczepionki Uniwersytetu Oksfordzkiego i AstraZeneca przeciw COVID-19. Jak podała agencja AFP, w piątek pierwszą dawkę podano 37-letniemu ochotnikowi, Edowi Huntowi z Oksfordu.
– Przeszliśmy od koncepcji do fazy klinicznej w zaledwie osiem tygodni – przekazał David Pulido-Gomez z Instytutu Nauk Pandemicznych Uniwersytetu Oksfordzkiego. – Osiągnięcie tego kamienia milowego w tak krótkim czasie jest wyrazem niezwykłego wysiłku ze strony całej grupy naukowców – dodał.
Pierwsza faza badań klinicznych zakłada ocenę bezpieczeństwa oraz skuteczności szczepionki u 50 zdrowych dorosłych. Badania mają się zakończyć w nadchodzących tygodniach, a naukowcy rekrutują już kolejnych ochotników.
Źródło: Reuters, AFP, Fot. AFP

