Ekopol Górnośląski o rynku paliw. Niepewność i strategia na kryzys

Chociaż paliwo dociera bez ograniczeń na polskie stacje paliw i trudno mówić o ograniczeniach w jego dostępie, to jednak od początku roku rynek funkcjonuje w stałej niepewności. Stał się uzależniony przede wszystkim od globalnej polityki, w której jedna decyzja może wpływać na popyt i podaż. 

– Jako dystrybutor paliw mamy ograniczony wpływ na to, co się dzieje na międzynarodowym rynku paliwowym. Natomiast wykorzystujemy ten czas do analizowania trendów i optymalizację działalności. Nasza strategia zakłada rozbudowę oferty w grupie małych i średnich przewoźników drogowych i kolejowych poprzez dalszą rozbudowę sieci Mikrostacje.pl – zdecydowanie stwierdził Andrzej Piecuch, prezes zarządu spółki Ekopol Górnośląski.

Wprowadzenie cen maksymalnych przede wszystkim zwiększa krótkoterminową przewidywalność cen dla odbiorców końcowych, ale nie zmienia fundamentalnych mechanizmów funkcjonujących na rynku paliw. 

– Koszt zakupu produktu w hurcie nadal zależy m.in. od cen ropy, kursu złotego oraz globalnej sytuacji geopolitycznej, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Z perspektywy hurtowego dostawcy oznacza to w praktyce silną presję na marże w całym łańcuchu dostaw. Cena detaliczna zostaje bowiem ograniczona administracyjnie, podczas gdy koszty po stronie dystrybutorów nadal podlegają dużej zmienności rynkowej – zwraca uwagę prezes Andrzej Piecuch.

Warto patrzeć na tę decyzję nie tylko przez pryzmat pylonu na stacji, ale także biorąc pod uwagę stabilność całego biznesu. Dla przedsiębiorstw zużywających duże ilości paliwa kluczowe pozostają pewność dostaw, przewidywalność kosztów oraz elastyczność planowania zakupów. Właśnie dlatego, mimo rynkowych zawirowań i odgórnych regulacji, niezmiennie odnotowujemy rosnące zainteresowanie inwestycjami we własną infrastrukturę i technologię zarządzania, taką jak Mikrostacje.pl.

Jesteśmy odporni na trudne czasy

Zdaniem ekspertów Ekopolu Górnośląskiego pomimo niesprzyjających okoliczności i niepewności, która jest efektem konfliktu w Zatoce Perskiej, rynku paliw w naszym kraju nie dotknęła panika. Potwierdzają to analitycy bankowi, podkreślając, że w szczególności wyniki produkcji przemysłowej utrzymują się na stabilnym poziomie.

Również śląska spółka realizowała bez jakichkolwiek ograniczeń zawarte kontrakty, zarówno jeżeli chodzi o sprzedaż paliw za pośrednictwem kart paliwowych na publicznych stacjach, jak i zaopatrywanie sieci zbiorników w systemie Mikrostacje.pl.

– Program rządowy ograniczający wzrost cen paliw oznacza, że firmy transportowe odczują pewną ulgę, ponieważ olej napędowy stanowi jeden z głównych kosztów ich działalności operacyjnej. Należy jednak pamiętać, że sytuacja w branży jest obecnie mocno zróżnicowana. Z naszych obserwacji wynika, że ogromna niepewność i spadek marż uderzają zwłaszcza w małych przewoźników zarabiających na kabotażu i przewozach krajowych, z kolei duże firmy realizujące transporty międzynarodowe konsolidują się, by lepiej rozkładać ryzyko – podkreśla Andrzej Piecuch.

Skala korzyści z wprowadzonych cen zależeć będzie od modelu tankowania floty. Przewoźnicy korzystający głównie z publicznych stacji odczują bezpośrednie przełożenie cen maksymalnych na koszty tankowania. Zupełnie inaczej wygląda to w przedsiębiorstwach posiadających własną infrastrukturę – ważniejsza od ceny pojedynczego tankowania jest optymalizacja zarządzania zapasem. 

– To właśnie tu, w modelu hurtowym, firmy generują największe oszczędności, m.in. dzięki oferowanej przez nas możliwości zakontraktowania paliwa w momencie najkorzystniejszej ceny i zagwarantowania jego odbioru lub dostawy w terminie do 30 dni. Pozwala to niemal całkowicie pominąć okresy gwałtownych wzrostów cen na rynkach – wyjaśnia Andrzej Piecuch.

Zatoka Perska i Morze Czerwone. Co dalej?

Brak trwałego przełomu na Bliskim Wschodzie i wyjście działań zbrojnych poza obszar Zatoki Perskiej, choćby na Morze Czerwone, może przełożyć się na kolejny wzrost cen ropy i paliw. Z kolei stopniowa stabilizacja sytuacji w rejonie cieśniny Ormuz mogłaby ograniczyć presję wzrostową. Rynek pokazuje, że nawet jednostronne deklaracje o wznowieniu ataków lub ich czasowym wstrzymaniu przekładają się bezpośrednio na notowania ropy naftowej. 

– To kolejny raz pokazuje, jak wrażliwy na polityczne zawirowania pozostaje rynek paliwowy. Zapewnienia o ciągłości dostaw czy stabilizacji rynku niejednokrotnie nie są już aktualne kolejnego dnia po ich opublikowaniu – podkreśla Andrzej Piecuch. – Stąd widać, jak ważna jest współpraca z wiarygodnym partnerem, takim, który współdzieli ryzyko wahań rynku, jednak potrafi odpowiednio z niego wymanewrować. 

Mówiąc o rynku paliw i wzroście cen, należy cały czas brać pod uwagę, że ceny oleju napędowego i benzyny mająbezpośrednie przełożenie nie tylko na ceny w sklepach, ale przede wszystkim na koszty transportu. Te zaś przekładają się dosłownie na każdy etap produkcji i realizowanych usług. 

– Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem po wygaszeniu mechanizmów osłonowych jest powrót do większej zmienności cen paliw oraz utrzymanie się ich na relatywnie wysokim poziomie. Doświadczenia z przeszłości, chociażby moment zakończenia programu obniżającego podatek VAT,pokazują, że ustanie interwencji rządowych szybko i bezpośrednio przekłada się na wzrost cen przy dystrybutorach, nawet jeśli światowe notowania ropy okresowo spadają – stwierdził Andrzej Piecuch.

Dla przedsiębiorstw powrót do pełnych realiów wolnorynkowych będzie oznaczał konieczność jeszcze ściślejszej dyscypliny kosztowej. 

– W naszej ocenie przewagę konkurencyjną zyskają te firmy, które postawią na aktywne i zautomatyzowane zarządzanie gospodarką paliwową – budowę zakładowej infrastruktury magazynowej oraz cyfryzację i telemetrię. Przy dużym zużyciu flotowym wyeliminowanie nadużyć oraz nawet minimalna różnica wynegocjowana w cenie zakupu hurtowego przekładają się na potężne kwoty, które decydują o rynkowym „być albo nie być” wielu przewoźników – podsumowuje Andrzej Piecuch.

Chociaż Ekopol Górnośląski nie prowadzi własnych stacji, jest jedną z kluczowych firm dystrybuujących paliwa. Natomiast opracowany i wdrożony system Mikrostacje.pl to kompleksowe rozwiązanie do zarządzania gospodarką paliwową. Umożliwia zakup paliw z dostawą, kontrolę zużycia, monitoring GPS pojazdów, rejestrację czasu pracy, zarządzanie obiektami oraz integrację z modułami fotowoltaicznymi i ładowaniem pojazdów. Spółka dostarczyła już ponad 350 mikrostacji, z których korzysta ponad 21 tys. pojazdów i maszyn. Firma rozwija również system tzw. kaskadowej dystrybucji paliwa, stosowany na placach budów – rozwiązanie to pozwala na efektywne tankowanie maszyn w trudno dostępnych lokalizacjach.

Warto dodać, że pod koniec ubiegłego roku firma podjęła współpracę z największymi sieciami stacji paliw w kraju, takimi jak Orlen, BP, Moya czy Bliska, dzięki czemu klienci korzystający z usług marki Mikrostacje.pl mogą odbierać paliwa płynne już w blisko 4 tys. punktów.

 

 

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu