Osoby pobierające wcześniejszą emeryturę muszą uważać na limity dorabiania. Przekroczenie progów dochodowych może skutkować obniżeniem świadczenia nawet o 1000 zł miesięcznie lub jego całkowitym zawieszeniem. ZUS już przypomina o obowiązku rozliczenia ubiegłorocznych zarobków, a w niedalekiej przyszłości planowane są uproszczenia w przepisach.
W Polsce nie ma zakazu dorabiania do emerytury, ale dla osób, które przeszły na nią przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego, obowiązują ścisłe limity. Emeryci, którzy ukończyli powszechny wiek emerytalny, mogą pracować bez ograniczeń. Ci, którzy zdecydowali się na wcześniejsze świadczenie, muszą do końca lutego każdego roku poinformować Zakład Ubezpieczeń Społecznych o swoich dochodach z poprzedniego roku kalendarzowego. Na tej podstawie ZUS weryfikuje, czy nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych progów.
– Przekroczenie limitu dorabiania to ryzyko, które może kosztować emeryta nawet 1000 zł miesięcznie – mówi Anna Kowalska, rzeczniczka ZUS. – W skrajnych przypadkach świadczenie może zostać całkowicie zawieszone, jeśli dochody przekroczą 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
Jakie limity obowiązują w 2026 roku?
Zgodnie z przepisami, wcześniejsi emeryci mogą dorabiać do wysokości 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału bez ryzyka utraty świadczenia. Po przekroczeniu tego progu ZUS zmniejsza emeryturę o określoną kwotę, a przy zarobkach powyżej 130 proc. średniej krajowej – zawiesza wypłatę w całości. W praktyce oznacza to, że nawet niewielkie przekroczenie pierwszego progu może odbić się na portfelu emeryta.
W 2026 roku maksymalne kwoty zmniejszenia wynoszą odpowiednio dla poszczególnych stawek – szczegółowe wartości są corocznie waloryzowane w marcu. Ważne jest jednak to, że nawet znaczne przekroczenie limitu nie zawsze skutkuje proporcjonalnie wysokim obniżeniem – ZUS stosuje ustawowe górne granice potrąceń. Emeryci muszą samodzielnie pilnować swoich przychodów, ponieważ urząd nie wysyła ostrzeżeń – przypomina rzeczniczka.
Planowane zmiany w przepisach
Resort rodziny planuje uproszczenie obowiązków dla wcześniejszych emerytów. Obecnie każdy z nich musi co roku składać oświadczenie o wysokości zarobków. Nowe przepisy mają wprowadzić zasadę, że świadczeniobiorca będzie mógł, ale nie musi informować ZUS o swoich dochodach. Jeśli tego nie zrobi, Zakład samodzielnie określi wpływ przychodów na wysokość świadczenia, w tym ewentualne zawieszenie lub zmniejszenie.
– To rozwiązanie ma odciążyć zarówno emerytów, jak i urzędników – wyjaśnia Anna Kowalska. – W praktyce oznacza to, że ZUS będzie automatycznie porównywał dane z systemów podatkowych i ubezpieczeniowych, co zmiejszy ryzyko błędów. Ale uwaga – jeśli ktoś zapomni złożyć oświadczenie, nie oznacza to, że uniknie kontroli. Urząd i tak zweryfikuje dochody i zastosuje odpowiednie sankcje.
Zmiany mają wejść w życie w najbliższych miesiącach. Do tego czasu wcześniejsi emeryci muszą pamiętać o obowiązku rozliczenia do końca lutego każdego roku. Eksperci radzą, aby regularnie sprawdzać swoje limity i w razie wątpliwości kontaktować się z ZUS.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Robson90

