Emerytura minus 1000 zł. Jeden błąd spowoduje obniżenie świadczenia

Wcześniejsi emeryci, którzy dorabiają do świadczenia, muszą uważać na limity dochodów. Przekroczenie 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia grozi obniżeniem emerytury nawet o kilkaset złotych, a powyżej 130 proc. – całkowitym zawieszeniem wypłaty przez ZUS. Do końca lutego trzeba też rozliczyć ubiegłoroczne zarobki, ale wkrótce obowiązek ten może zostać zniesiony.


Polskie prawo nie zabrania dorabiania do emerytury, ale osoby, które przeszły na wcześniejsze świadczenie, są objęte rygorystycznymi progami. Dla emerytów, którzy osiągnęli już ustawowy wiek emerytalny, ograniczenia nie obowiązują – mogą pracować bez konsekwencji dla wysokości świadczenia. Problem dotyczy tych, którzy zdecydowali się na wcześniejszą emeryturę, np. z tytułu pracy w szczególnych warunkach lub stażu.

ZUS co roku weryfikuje dochody wcześniejszych emerytów na podstawie oświadczeń składanych do końca lutego. Na tej podstawie oblicza, czy i o ile zmniejszyć świadczenie. W 2026 r. maksymalne kwoty potrąceń wynoszą – jak podaje serwis Prawo.pl – odpowiednio: dla emerytur poniżej 1220 zł – 608 zł, dla wyższych – 912 zł, a najwyższy limit to 1216 zł. Oznacza to, że nawet przy dużym przekroczeniu progu ZUS nie może obciąć więcej niż te ustawowe widełki.

Nowe zasady rozliczeń – ZUS przejmie inicjatywę

Ministerstwo Rodziny planuje uprościć procedury. – Świadczeniobiorca będzie mógł, ale nie będzie musiał informować ZUS o przychodach – w przeciwnym razie Zakład samodzielnie określi ich wpływ na wysokość świadczenia, w tym ewentualne zawieszenie lub zmniejszenie – informuje Prawo.pl. To rozwiązanie ma odciążyć emerytów od corocznego składania oświadczeń, ale jednocześnie przenosi na ZUS obowiązek monitorowania dochodów. Eksperci ostrzegają, że przy pasywności seniora może dojść do sytuacji, w której ZUS sam zdecyduje o obniżeniu świadczenia na podstawie danych z urzędów skarbowych.

Limit, którego nie wolno przekroczyć, to 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału. Gdy dochody emeryta przekroczą tę granicę, ZUS proporcjonalnie zmniejsza miesięczną wypłatę. Dopiero przy dochodach powyżej 130 proc. średniej krajowej świadczenie jest całkowicie zawieszane. W praktyce oznacza to, że osoba dorabiająca np. na pół etatu może stracić nawet 1000 zł miesięcznie, jeśli nie uwzględni progów.

Jak uniknąć obniżenia emerytury?

Wcześniejsi emeryci powinni na bieżąco kontrolować swoje zarobki. Najprościej – nie przekraczać 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, które co kwartał ogłasza GUS. Jeśli jednak dochody są wyższe, warto rozważyć ograniczenie etatu lub przejście na umowę cywilnoprawną, która może być inaczej traktowana przez ZUS. – Zbyt wysokie dochody mogą oznaczać obniżenie emerytury, a nawet czasowe zawieszenie wypłaty świadczenia – przypomina ZUS w komunikacie. W 2026 r. za maksymalne obniżenie uznaje się kwoty podane powyżej, ale należy pamiętać, że coroczna waloryzacja w marcu zmienia te limity.

– Dorabianie do wcześniejszej emerytury wymaga ostrożności. Przekroczenie obowiązujących limitów może kosztować emerytów obniżenie świadczenia lub jego zawieszenie przez ZUS – czytamy w artykule na WNP.PL. Na razie trzeba jeszcze rozliczyć dochody z poprzedniego roku, ale wkrótce mają zacząć obowiązywać nowe zasady.

Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Robson90

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com