Port lotniczy w Katanii na Sycylii pozostaje zamknięty ósmy dzień z powodu erupcji Etny. Wulkan wciąż emituje popiół, a sobotnie zapowiedzi otwarcia nie kończą chaosu wśród podróżnych. Część rejsów, w tym planowany do Warszawy, została odwołana.
Jeszcze przed południem zarządca lotniska informował o wstrzymaniu przylotów i odlotów co najmniej do godziny 2 w sobotę. Popiół wulkaniczny nie przestaje jednak przeszkadzać w ruchu lotniczym. Jak podają lokalne media, kolejne apele kierowane do pasażerów zalecają bezpośredni kontakt z liniami lotniczymi zanim udadzą się na terminal.
Kłopoty dotykają także polskich turystów. We wtorek rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że około 200 obywateli Polski ma trudności z wydostaniem się z Sycylii. Dziennikarz Wydarzeń24 Mariusz Abramowicz, który obecnie przebywa w pobliżu wulkanu, opisał na antenie Polsat News, jak wygląda sytuacja.
Pasażerowie czekają na rozwój sytuacji
– Rzeczywiście według najnowszych informacji, które przeczytałem we włoskich mediach o 15. będzie otwarte lotnisko, ale nie wszystkie loty od razu mają być wznowione. Przeczytałem, że lot do Warszawy planowany na 16. został skasowany, lot jednego z tanich przewoźników. Wszystko może się zmienić. Część lotów przekierowanych ma być na lotnisko w Comiso, położone w odległości ok. 90-100 km – dodał.
– Ja mam akurat lot w poniedziałek. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Jeśli nie, to pewnie lot będzie przekierowany na inne lotnisko – powiedział Abramowicz.
Dziennikarz przekazał również, że nad Sycylią nie widać już wielkiej chmury dymu, która wisiała nad regionem wcześniej. Z miejsca, w którym przebywa, do pierwszego krateru wulkanu jest około 10 km.
Spokój mieszkańców i praca wulkanologów
– Ludzie tutaj żyją spokojnie, są uśmiechnięci. Oczywiście przestrzegają komunikatów, natomiast nie ma żadnego zagrożenia. Nie było żadnej ewakuacji, pojedyncze domy ewakuowano, tzn. pomagano ludziom. To było u podnóża Etny. Niektóre drogi są zamknięte, więc ten ruch jest ograniczony. Wystarczy uważać, wystarczy stosować się do komunikatów – zapewnił.
Abramowicz przypomniał też, że 15 sierpnia we Włoszech wypada ferragosto, święto będące dniem wolnym od pracy.
Jak podała w wywiadzie telewizyjnym Anna Quattrone, szefowa spółki zarządzającej obydwoma portami, od początku obecnej aktywności Etny spośród około 1900 planowanych przylotów i odlotów w Katanii odwołano 36 proc. Kolejne 630 rejsów przekierowano na inne lotniska. Samo Comiso przyjęło 140 lotów.
Włoski Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) na podstawie kamer monitoringu oraz oględzin stwierdził, że na Etnie trwa erupcja z otworu położonego na wysokości 1900 metrów. Aktywność w otworze znajdującym się na wysokości 2750 metrów ustała. Naukowcy przekazali, że eksplozje mają zmienną intensywność, a popiół przesuwa się w kierunku południowym.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

