W IV kwartale 2025 roku w Polsce działało ponad 500 tysięcy jednoosobowych firm spełniających kryteria typowe dla fikcyjnego samozatrudnienia. Dla porównania siedem lat wcześniej było ich około 150 tysięcy. Rząd wycofuje się z zapowiadanych uszczelnień podatkowych, więc zamożni podatnicy zachowują szerokie możliwości obniżania danin.
W IV kwartale 2018 roku takie działalności stanowiły niecałe 5 procent wszystkich JDG, a w IV kwartale 2025 roku już około 20 procent. Mowa o firmach, które pracują na własny rachunek, nie zatrudniają pracowników poza właścicielem oraz mają co najmniej 75 procent przychodu od jednego zleceniodawcy.
Jak wynika z ustaleń money.pl, nie wszystkie te podmioty to fikcyjne samozatrudnienie, ale stanowią one znaczną część tej liczby. Część dobrze zarabiających osób wybiera taką ścieżkę, by płacić niższe podatki. Rząd rezygnuje z uszczelnień, które miały dotknąć między innymi bardzo dobrze opłacanych pracowników IT.
Zamożni nadal mają do dyspozycji całą paletę rozwiązań pozwalających płacić niskie podatki i składki. Ciężar finansowania państwa w większym stopniu spada na mniej zamożnych pracowników etatowych.
Dlaczego jednoosobowa działalność jest korzystniejsza?
Osoba zatrudniona na umowę o pracę rozlicza się według skali podatkowej z kwotą wolną i dwoma progami podatkowymi. W tym przypadku nie ma praktycznie żadnych pól do optymalizacji.
Inaczej jest w przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej. Przedsiębiorca może wybrać skalę podatkową, podatek liniowy wynoszący 19 procent albo ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, w którym obowiązuje kilka stawek oraz niska składka zdrowotna.
Leasing i koszty działalności
Do tego dochodzą ulgi i możliwość wrzucania w koszty działalności wielu wydatków. Portal money.pl podaje przykład leasingu samochodu. Takie auto po okresie użytkowania można sprzedać de facto bez podatku.
Money.pl określa polski system podatkowy jako absurdalnie skomplikowany. Ten labirynt rozwiązań sprawia, że zamożniejsi potrafią płacić efektywnie niższe podatki niż pracownik najemny z wynagrodzeniem nieco wyższym od średniej krajowej. System stwarza zachęty, by lepiej zarabiający uciekali z etatów w fikcyjne samozatrudnienie.
Część dobrze zarabiających etatowców decyduje się na taki krok ze względu na zbliżanie się do drugiego progu podatkowego. Ucieczka do JDG pozwala uniknąć daniny w wysokości 32 procent.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / gov.pl

