Rząd Francji powołał komitet alarmowy ds. finansów publicznych, który ma przygotować zamrożenie wydatków o wartości 4 mld euro. Celem jest ograniczenie deficytu do 5 proc. PKB w 2026 roku. Decyzja zapadła po obniżeniu prognoz wzrostu gospodarczego przez Bank Francji oraz w obliczu rosnących kosztów obsługi długu.
Premier Sebastien Lecornu staje przed trudnym zadaniem. Wybuch konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz wzrost cen ropy naftowej spowodowały, że wcześniejsze oszczędności w wysokości 6 mld euro okazały się niewystarczające. Koszty paliw w administracji publicznej, wojsku i służbach mundurowych gwałtownie wzrosły.
Bank Francji obniżył prognozę wzrostu PKB na 2026 rok z 0,9 do 0,5 proc., co pogłębiło presję na rząd. Dług publiczny Francji wynosi 3,53 bln euro, czyli 117,5 proc. PKB, a roczne koszty jego obsługi sięgają 77 mld euro. Dodatkowo Europejski Bank Centralny podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych, co zwiększy obciążenie budżetu.
Komitet alarmowy do spraw finansów
W skład nowo powołanego komitetu wchodzą ministrowie oraz parlamentarzyści z komisji finansów Zgromadzenia Narodowego. Ich zadaniem jest opracowanie szczegółowych planów ograniczenia wydatków w poszczególnych resortach. Oczekuje się, że decyzje zostaną ogłoszone w formie rozporządzeń w najbliższych dniach.
– Naszym celem jest ograniczenie deficytu do 5 proc. PKB w 2026 roku – zapowiedział premier Sebastien Lecornu. – Mamy świadomość trudnej sytuacji, ale musimy działać odpowiedzialnie.
Rząd zmaga się także ze spadkiem przychodów z akcyzy i podatków od paliw, a także z rosnącymi kosztami utrzymania szpitali i domów opieki z powodu kolejnych fal upałów. Jednocześnie zwiększono nakłady na obronność, w tym na wsparcie projektów zbrojeniowych francuskich koncernów.
Polska na tle Francji
Francja, druga największa gospodarka Unii Europejskiej, od lat zmaga się z wysokim deficytem i rosnącym zadłużeniem. Rząd próbuje szukać rozwiązań, by odwrócić negatywne trendy. Tymczasem polski budżet na 2026 rok zakłada deficyt w wysokości 271,7 mld zł. Po pięciu miesiącach wyniósł już 108,2 mld zł, co plasuje Polskę wśród państw unijnych o najwyższych deficytach, szacowanym na 6,8-7,3 proc. PKB.
Sytuacja obu krajów pokazuje, jak bardzo niestabilne otoczenie geopolityczne i rosnące koszty finansowania długu wpływają na finanse publiczne. Francja stawia na szybkie cięcia, Polska na razie nie ogłosiła podobnych działań.
Źródło: WNP.PL, Fot. Mohammed Badra/EPA/PAP

