Poniedziałkowy poranek przynosi nowe notowanie szwajcarskiej waluty. 10 sierpnia 2026 r. za jednego franka CHF trzeba zapłacić 4,5991 zł, a kurs został ustalony na godz. 07:00.
CHF to oficjalny środek płatniczy Szwajcarii oraz Liechtensteinu. Oznacza się go symbolem CHF. Waluta dzieli się na 100 centymów lub rappenów, w zależności od regionu językowego kraju. Frank pojawił się w obiegu w 1850 r., zastępując lokalne waluty funkcjonujące w Konfederacji Szwajcarskiej. Wówczas jego wartość odpowiadała jednemu frankowi francuskiemu.
Stabilna waluta i rola banku centralnego
Frank szwajcarski należy do ścisłej czołówki najważniejszych walut świata, obok dolara, euro oraz japońskiego jena. Jest tradycyjnie postrzegany jako bezpieczna przystań i jedna z najbardziej stabilnych walut. Politykę monetarną w jego sprawie prowadzi Szwajcarski Bank Narodowy, określany skrótem SNB.
Po kryzysie z 2008 r. inwestorzy szukali bezpieczeństwa właśnie w CHF, co przyczyniło się do szybkiego umocnienia franka. W Polsce waluta ta jest mocno kojarzona z kredytami denominowanymi we frankach. Przez lata takie zobowiązania były popularne, ponieważ ich raty bywały niższe niż w przypadku kredytów złotych.
Kredyty frankowe i nowa era SARON
W 2015 r. frankowicze odczuli skutki wcześniejszych zawirowań. Po latach boomu na kredyty frankowe wiele osób stanęło przed poważnym problemem. Raty rosły wraz z kursem, a dla wielu zadłużonych oznaczało to trudną sytuację finansową. Dotyczyło to zwłaszcza tych, którzy skorzystali z kredytów jeszcze przed kryzysem.
Obecnie frankowicze mierzą się z kolejną zmianą. Zgodnie z rozporządzeniem wykonawczym Komisji Europejskiej od 1 stycznia 2022 r. w umowach i instrumentach finansowych na terenie UE stopę CHF LIBOR zastąpiła składana stopa SARON. Wskaźnik ten wykorzystuje się do wyliczania oprocentowania kredytu.
W 2021 r. polscy posiadacze kredytów frankowych zaczęli masowo pozywać banki. Wiele spraw kończy się wygraną kredytobiorców lub ugodą korzystną dla nich.
Źródło: money.pl, Fot. Adobe Stock

