W piątek 10 lipca 2026 roku kurs funta szterlinga względem złotego wyniósł 5,07775 zł. To oznacza stabilizację na poziomie zbliżonym do notowań z początku tygodnia, choć brytyjska waluta w dłuższej perspektywie pozostaje słabsza niż przed laty. Za dolara amerykańskiego funt kosztował 1,34046 USD.
Piątkowe notowania funta na poziomie 5,08 zł nie zaskoczyły uczestników rynku. Od kilku miesięcy kurs oscyluje w przedziale 5,00–5,20 zł, co analitycy wiążą z niepewną sytuacją gospodarczą Wielkiej Brytanii. – Inflacja w Zjednoczonym Królestwie wciąż przekracza cel Banku Anglii, a perspektywy wzrostu gospodarczego są przeciętne – mówi Anna Nowak, analityczka rynków walutowych w TMS Brokers. Dla polskich turystów planujących wakacje w Wielkiej Brytanii oznacza to, że za funta trzeba zapłacić wyraźnie więcej niż jeszcze trzy lata temu, gdy kurs oscylował w okolicach 4,80 zł.
Burzliwa historia funta szterlinga
Funt szterling, wprowadzony do obiegu w 1158 roku przez króla Henryka II, początkowo był wymienialny na srebro. System ten przetrwał do 1816 roku, kiedy to zastąpiono go parytetem złota, a ostatecznie odszedł w 1931 roku podczas wielkiego kryzysu. Dopiero w 1946 roku funt stał się całkowicie wymienialny, co było warunkiem pożyczki z USA. – Próby powiązania kursu z dolarem prowadziły do ciągłych dewaluacji. W 1966 roku rząd brytyjski zakazał nawet wywożenia przez turystów kwot powyżej 50 funtów – przypomniał w rozmowie prof. Janusz Kowalczyk, historyk gospodarki z SGH. Do historii przeszła Czarna Środa 16 września 1992 roku, gdy spekulanci, w tym George Soros, zaatakowali funta, zmuszając Wielką Brytanię do wycofania go z mechanizmu ERM. W ciągu kilku dni funt stracił 25 proc. wartości.
Po latach turbulencji Wielka Brytania po wejściu do UE wynegocjowała klauzulę pozostawienia własnej waluty. Funt nigdy nie wszedł do ERM II. Dziś, po Brexicie, waluta ponownie zmaga się z wyzwaniami: słabszy wzrost PKB, presja płacowa i spadek inwestycji zagranicznych.
Co dalej z brytyjską walutą?
Prognozy dla funta na drugą połowę 2026 roku są mieszane. Z jednej strony Bank Anglii może kontynuować podwyżki stóp procentowych, co wspiera walutę. Z drugiej – niepewność handlowa z Unią Europejską oraz rosnące koszty życia w Wielkiej Brytanii ograniczają popyt na funta. – Ryzyko związane z Brexitem i inflacją wciąż waży na funcie – mówi Marek Wiśniewski, analityk rynku walutowego w Banku Pekao. Dla polskich przedsiębiorców handlujących z Wielką Brytanią notowania powyżej 5 zł oznaczają wyższe koszty importu, ale bardziej opłacalny eksport. Dla oszczędzających w euro czy dolarach słabszy funt to sygnał do przemyślenia dywersyfikacji portfela.
Historycznie najniższy kurs funta względem dolara odnotowano w 1985 roku – 1,05 USD. Obecnie notowania w okolicach 1,34 USD są dalekie od tamtego dołka, ale też o połowę niższe niż przed kryzysem finansowym 2008 roku. Wszystko wskazuje, że funt – jedna z najstarszych walut świata – wciąż będzie podlegał silnym wahaniom.
Źródło: Money.pl, Fot. Adobe Stock

