Kolejna fabryka znika z europejskiego sektora fotowoltaiki

Niemiecki zakład Glasmanufaktur Brandenburg, który produkował szkło solarne dla około 2 GW modułów fotowoltaicznych rocznie, kończy działalność po nieudanej próbie znalezienia inwestora. Firma traciła około 900 tysięcy euro miesięcznie, a jej wyposażenie oraz nieruchomości trafią teraz na sprzedaż. Upadek GMB osłabia lokalny łańcuch dostaw fotowoltaiki w Europie, która mimo rekordowych przyrostów mocy PV traci część własnego przemysłu.

GMB działało w Tschernitz we wschodnich Niemczech. Po modernizacji pieca zakład dysponował zdolnością produkcyjną około 350 ton szkła dziennie, co według właściciela odpowiadało zapotrzebowaniu na szkło dla około 2 GW modułów PV rocznie. Problemy trwały od dłuższego czasu. Wniosek o upadłość został złożony 4 lipca 2025 roku. Jeszcze w kwietniu 2026 roku trwały rozmowy z potencjalnym inwestorem, ale ostatecznie nie udało się znaleźć podmiotu, który chciałby kontynuować produkcję i był w stanie ją sfinansować. Na początku sierpnia 2026 roku syndyk potwierdził, że próba ratowania zakładu się zakończyła. Około 160 pozostałych pracowników otrzymało wypowiedzenia już wcześniej, wiosną 2026 roku.

Większościowym właścicielem GMB był indyjski producent szkła solarnego Borosil Renewables. Firma tłumaczyła decyzję o wycofaniu się z niemieckiej działalności przede wszystkim gwałtownym spadkiem popytu ze strony europejskich producentów modułów oraz presją cenową importu z Azji. Jeszcze w maju 2025 roku Borosil podawał, że utrzymywanie niemieckiej spółki oznaczało stratę około 900 tysięcy euro miesięcznie. Łączne wsparcie finansowe i operacyjne udzielone GMB przez właściciela miało wcześniej sięgnąć 27 milionów euro.

Mechanizm jest dość prosty. Szkło solarne jest jednym z podstawowych elementów modułu fotowoltaicznego. Jeżeli europejskie fabryki paneli ograniczają produkcję albo ją zamykają, ich lokalni dostawcy również tracą zamówienia. GMB znalazło się więc pod presją nie tylko producentów szkła spoza Europy, lecz także coraz mniejszej liczby klientów produkujących same moduły na miejscu.

Zależność Europy od Chin

Skala zależności europejskiego rynku jest duża. Według Eurostatu, czyli urzędu statystycznego Unii Europejskiej, w 2024 roku 98 procent wartości paneli fotowoltaicznych importowanych do UE spoza Wspólnoty pochodziło z Chin. Rok wcześniej udział był taki sam. Statystyka ta dotyczy importu spoza UE, nie oznacza zatem, że 98 procent wszystkich paneli montowanych w Europie pochodzi z Chin. Pokazuje jednak bardzo dużą koncentrację dostaw i wskazuje, że europejski rynek jest silnie uzależniony od jednego dostawcy.

Unia próbuje ten trend odwrócić. W 2024 roku podpisano European Solar Charter, czyli porozumienie mające wspierać europejski przemysł fotowoltaiczny. Z kolei unijny Net-Zero Industry Act zakłada, że do 2030 roku zdolności produkcyjne strategicznych technologii niskoemisyjnych w UE powinny zbliżyć się do 40 procent rocznego zapotrzebowania na ich wdrażanie. Dla GMB działania te nie wystarczyły jednak, aby utrzymać produkcję.

Nie całkiem ostatni producent

Niemieckie media i władze Brandenburgii opisują GMB jako ostatniego europejskiego producenta szkła solarnego. Takie określenie jest jednak zbyt szerokie. AGC Glass Europe nadal deklaruje przemysłową produkcję niskożelazowego szkła solarnego w Osterweddingen w Niemczech oraz w Mol w Belgii. W aktualnej ofercie firmy znajduje się między innymi SunMax Premium HT przeznaczone na przednią szybę modułów fotowoltaicznych.

Różnica może wynikać z technologii. GMB specjalizowało się w dedykowanym szkle strukturyzowanym dla fotowoltaiki i kolektorów, podczas gdy AGC produkuje szkło solarne metodą float. Nie można więc stwierdzić, że po zamknięciu zakładu w Tschernitz Europa przestaje produkować szkło dla fotowoltaiki. Znaczenie upadku GMB jest inne: Europa traci wyspecjalizowany zakład zdolny wytwarzać 350 ton szkła dziennie w sytuacji, gdy jednocześnie deklaruje chęć odbudowy własnego łańcucha dostaw PV.

Rosnący rynek i kurczący się przemysł

Fotowoltaika w Europie nie przestała rosnąć. Według danych SolarPower Europe, w 2025 roku w Unii Europejskiej zainstalowano ponad 70 GW nowych mocy PV, co było kolejnym rekordowym wynikiem. Kurczy się natomiast część przemysłu, który miałby ją zaopatrywać. Europejscy producenci paneli i komponentów nie są w stanie konkurować z tańszymi produktami z Chin, które korzystają z ogromnej skali produkcji i wsparcia państwowego.

Upadek GMB wpisuje się w szerszy trend. W ostatnich latach w Europie zamknięto kilka fabryk ogniw i modułów fotowoltaicznych, a producenci tacy jak Meyer Burger czy Norwegian CrystaSC ograniczyli swoją działalność. Dla europejskiej polityki przemysłowej oznacza to wyzwanie, jak sprawić, żeby rosnący popyt na panele fotowoltaiczne przekładał się również na produkcję ich komponentów w Europie. Bez tego kontynent będzie coraz bardziej zależny od dostaw z Chin, co niesie ze sobą ryzyko związane z bezpieczeństwem dostaw i konkurencyjnością. Upadek GMB nie oznacza końca europejskiej produkcji szkła solarnego, ale stanowi ostrzeżenie dla całego sektora. Jeśli nie uda się odwrócić tego trendu, Europa może wkrótce stracić kolejne ogniwa swojego łańcucha dostaw fotowoltaiki.

Fot. GMB

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu