Hamas ogłosił rozwiązanie swojego rządu w Strefie Gazy, otwierając drogę do przekazania władzy Narodowemu Komitetowi ds. Administrowania Strefą Gazy (NCAG) – ciału technokratów powołanemu przez Radę Pokoju stworzoną przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Decyzja zapadła po miesiącach negocjacji dotyczących zawieszenia broni z Izraelem.
Przewodniczący Komitetu Nadzoru i Koordynacji Prac Rządowych oficjalnie złożył rezygnację – poinformował agencję AFP Ismail al-Tawabta, dyrektor biura prasowego rządu Hamasu. Dodał, że organizacja postanowiła rozwiązać komitet, aby ułatwić administracyjną i rządową transformację w Narodowy Komitet ds. Administrowania Strefy Gazy (NCAG).
NCAG został powołany przez Radę Pokoju, którą utworzył prezydent USA Donald Trump podczas negocjacji prowadzących do zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem w październiku 2025 roku. Nowe ciało ma przejąć administrację cywilną na terytorium po zakończeniu wojny.
Rozbrojenie Hamasu – kluczowy punkt sporny
Od początku rozmów pokojowych jednym z głównych punktów spornych pozostaje rozbrojenie Hamasu. Ugrupowanie odrzuca ten warunek, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość nowej administracji. – Hamas robi kolejny krok, rezygnując z roli w administrowaniu Strefą Gazy, aby pozbawić okupantów jakiegokolwiek pretekstu do kontynuowania agresji i wojny na wyniszczenie – powiedział AFP rzecznik Hamasu Hazem Kassem.
Izraelska stacja Kan News poinformowała, że Hamas postanowił przeciągać negocjacje w sprawie rozbrojenia i wdrożenia planu Trumpa dla powojennej Strefy Gazy. Zdaniem stacji, premier Izraela Binjamin Netanjahu robi to samo ze względu na zbliżające się wybory parlamentarne w swoim kraju.
Polityczne kalkulacje Netanjahu i Hamasu
Saudyjski dziennik „Asharq Al-Awsat” podaje, że Hamas jest przekonany, iż Netanjahu uważa ustępstwa w sprawie Strefy Gazy za polityczne samobójstwo. Organizacja postanowiła więc pójść w jego ślady i poczekać na to, co przyniesie kolejny rząd. Wybory w Izraelu muszą się odbyć do końca października.
Zgodnie z planem Trumpa Izrael ma całkowicie wycofać swoje siły ze Strefy dopiero po ostatecznym potwierdzeniu, że grupy terrorystyczne na tym terytorium zostały rozbrojone. Wojna z Izraelem przetrzebiła szeregi Hamasu, jednak palestyńskie ugrupowanie nadal utrzymuje kontrolę nad Strefą, dokonując egzekucji na swoich przeciwnikach – zauważył izraelski „Jerusalem Post”.
Hamas przejął władzę w Strefie Gazy w 2007 roku po starciach z partią Fatah prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa. Od tej pory decyzje strategiczne podejmowało kierownictwo Hamasu, podczas gdy Komitet Nadzoru i Koordynacji Prac Rządowych zajmował się administracją cywilną – wyjaśnia agencja dpa. W rzeczywistości funkcjonował on jak rząd, choć nieuznawany na arenie międzynarodowej.
Izrael rozpoczął wojnę w Strefie Gazy po inwazji Hamasu z 7 października 2023 roku, w której zginęło około 1,2 tys. osób, a 251 zostało wziętych jako zakładnicy. W wyniku działań wojennych zginęło ponad 73 tys. mieszkańców Strefy Gazy, a 173 tys. zostało rannych. Ponad 90 proc. z około 2 mln mieszkańców stała się wewnętrznymi uchodźcami, a blisko dziewięć miesięcy po zawieszeniu broni większość z nich nadal mieszka w prowizorycznych miasteczkach namiotowych.
Źródło: AFP/dpa, Fot. PAP/EPA

