Jak powstał Hexagon? Szwedzki gigant, o którym mało kto słyszał

W 2000 roku szwedzki konglomerat Hexagon był rozlazłym zbiorem biznesów od tuńczyka po przedszkola, który finansista Melker Schörling określił mianem śmiecia. Dziś, po ponad 170 akwizycjach, ta sama firma jest warta ponad 30 miliardów dolarów i cicho podtrzymuje produkcję 95 procent samochodów i 90 procent samolotów na świecie.

W cieniu znanych szwedzkich marek, takich jak Volvo czy Ericsson, działa firma, o której większość Europejczyków nigdy nie słyszała, a która jest jednym z najcenniejszych przedsiębiorstw technologicznych na kontynencie. Hexagon AB, bo o nim mowa, jest światowym liderem w dziedzinie technologii pomiarowych, oprogramowania geoprzestrzennego i autonomicznych rozwiązań. Jego sensory i oprogramowanie są wykorzystywane w produkcji 95 procent samochodów na świecie, 74 procent smartfonów oraz 90 procent samolotów. Firma zatrudnia około 24,5 tysiąca pracowników w 50 krajach, a jej kapitalizacja rynkowa w 2026 roku wynosi około 30,5 miliarda dolarów. To imponująca skala, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze w 1999 roku firma była postrzegana jako konglomerat bez wyraźnego kierunku i perspektyw na wzrost. Przełom nastąpił na przełomie wieków, kiedy nowy zarząd podjął decyzję o radykalnej zmianie strategii, która na zawsze odmieniła losy przedsiębiorstwa.

Hexagon nie wyrósł z jednego, spójnego pomysłu biznesowego, lecz jest rezultatem skomplikowanej historii fuzji, przejęć i restrukturyzacji. Jego początki sięgają 25 września 1975 roku, kiedy to zarejestrowano w Sztokholmie firmę Eken Industri och Handel AB. Przez pierwsze lata istnienia była to typowa szwedzka firma holdingowa, która inwestowała w różnorodne, często niezwiązane ze sobą branże. W 1987 roku Eken Industri połączyła się ze swoją spółką macierzystą Investment AB Eken, a następnie, w wyniku serii transakcji, została przejęta przez nowo utworzone w 1992 roku Hexagon Aktiebolag, na czele którego stał przemysłowiec Torbjörn Ek. To właśnie wtedy, 28 października 1993 roku, Eken Industri wykupiła prawa do nazwy Hexagon i oficjalnie przyjęła ją jako swoją własną, stając się Hexagon AB. Przez kolejne lata firma nadal działała jako rozproszony konglomerat, który zajmował się wszystkim, od sprzętu komunikacyjnego i automatyki przemysłowej, po pojazdy i gumowe komponenty. To był okres chaotycznego rozwoju, który nie przynosił jednak oczekiwanych rezultatów finansowych.

Jak finansista Melker Schörling odmienił losy firmy?

Pod koniec lat 90. Hexagon był w krytycznej sytuacji. Był to konglomerat bez jasnej strategii, którego przyszłość wisiała na włosku. W 1998 roku fiński finansista Melker Schörling, znany z przejmowania niedowartościowanych firm i nadawania im nowego kierunku, dostrzegł w nim potencjał i przejął pakiet kontrolny. W 2000 roku, podczas spotkania w centrum Sztokholmu, Schörling przedstawił nową wizję Oli Rollénowi, który wówczas był dyrektorem generalnym w firmie Kanthal. Schörling nie owijał w bawełnę i wprost stwierdził, że Hexagon to w zasadzie śmieć, ale dodał, że gorzej być już nie może, więc można zbudować wszystko od nowa. Rollén, który przyjął ofertę i w tym samym roku został nowym prezesem Hexagon, stanął przed zadaniem przekształcenia zagubionego konglomeratu w światowego lidera technologicznego.

Rollén wiedział, że musi nadać firmie jednolity, skoncentrowany cel. Zamiast trwać w dotychczasowym, chaotycznym modelu, postanowił zbudować firmę wokół jednej, spójnej wizji. Ustalił kluczowe kryteria: nowe biznesy miały być światowej klasy, charakteryzować się wysokimi nakładami na badania i rozwój, a przy tym posiadać niewiele zamrożonych aktywów, co miało zapewnić elastyczność w przypadku globalnych wstrząsów gospodarczych.

Wśród rozważanych opcji znalazły się między innymi telekomunikacja i komponenty samochodowe, ale ostatecznie Rollén przypomniał sobie o amerykańskiej firmie Brown & Sharpe, specjalizującej się w technologii pomiarowej, która niegdyś próbowała go zrekrutować. Choć Hexagon nie miał wcześniej doświadczenia w tej dziedzinie, rynek ten był rozdrobniony i przechodził transformację dzięki innowacjom w laserach, co stwarzało szansę na zdobycie pozycji lidera. Brown & Sharpe była wówczas w trudnej sytuacji finansowej, a jej skala dorównywała skali całego Hexagon. Mimo to Rollén podjął ryzyko i w listopadzie 2000 roku ogłosił przejęcie, co było pierwszym, kluczowym krokiem na drodze do stworzenia technologicznego imperium.

Era przejęć, która zmieniła oblicze Hexagon

Przejęcie Brown & Sharpe, ogłoszone w listopadzie 2000 roku za cenę bazową 160 milionów dolarów (z możliwą dopłatą do 180 milionów), było dopiero początkiem lawiny akwizycji, które na zawsze zmieniły oblicze Hexagon. W ciągu zaledwie dwóch dekad firma przeprowadziła ponad 170 przejęć, które pozwoliły jej zbudować unikalne portfolio technologiczne i zdobyć dominującą pozycję na rynku. W sierpniu 2005 roku Hexagon dokonał jednego z najważniejszych przejęć w swojej historii, nabywając szwajcarską firmę Leica Geosystems, światowego lidera w dziedzinie geodezji i obrazowania 3D, po złożeniu kontroferty przeciwko Danaher.

Była to transakcja, która umocniła pozycję Hexagon w segmencie geoprzestrzennym i otworzyła drzwi do nowych rynków, takich jak budownictwo i monitorowanie infrastruktury. W kolejnych latach firma kontynuowała ekspansję, przejmując izraelską CogniTens (optyka 3D) w 2007 roku, kanadyjski NovAtel (systemy GPS), a w lipcu 2010 roku amerykańskie Intergraph za 2,125 miliarda dolarów, co było pierwszym dużym przejęciem w obszarze oprogramowania i znacząco wzmocniło zdolności Hexagon w dziedzinie inżynierii i rozwiązań programistycznych.

Każde kolejne przejęcie było starannie dobierane, aby uzupełniać i rozszerzać istniejące kompetencje firmy. W 2014 roku Hexagon nabył Vero Software, umacniając swoją pozycję w automatyzacji przemysłowej i projektowaniu produkcyjnym. W lutym 2017 roku za 834 miliony dolarów przejęto MSC Software, co umożliwiło firmie wejście w zaawansowaną symulację inżynieryjną, kluczową dla projektowania nowych produktów.

Lata 2018, 2021 i 2023 przyniosły kolejne akwizycje, w tym AGTEK, Spring Technologies, Infor EAM (przejęty w 2021 roku za 800 milionów dolarów w gotówce oraz akcje o wartości 1,95 miliarda dolarów) oraz Hard-Line, które stale poszerzały ofertę Hexagon w obszarach zarządzania przedsiębiorstwem i systemów radiowych. Ta strategia nie tylko zwiększyła przychody firmy, ale przede wszystkim przekształciła jej model biznesowy z producenta komponentów w dostawcę zaawansowanych rozwiązań programistycznych i sensorowych. Jak ujął to Ola Rollén, firmy często mają zbyt małą wyobraźnię, a kluczem do sukcesu jest umiejętność wyjścia poza utarte schematy.

Hexagon dzisiaj. Od mikronów do Marsa

Dziś Hexagon jest niekwestionowanym liderem w dziedzinie inteligentnych rozwiązań cyfrowych, które łączą świat fizyczny z wirtualnym. Portfolio firmy obejmuje trzy główne obszary: Manufacturing Intelligence (zaawansowane technologie pomiarowe i oprogramowanie dla przemysłu), Geosystems (systemy geoprzestrzenne, GPS i obrazowanie) oraz Autonomous Solutions (rozwiązania autonomiczne dla miast, budownictwa i przemysłu). Firma tworzy tak zwane Smart Digital Realities, czyli trójwymiarowe, połączone w czasie rzeczywistym światy cyfrowe, które są dokładnym odwzorowaniem rzeczywistości fizycznej. Dzięki temu klienci Hexagon mogą tworzyć cyfrowe bliźniaki dowolnych obiektów, od pojedynczych maszyn po całe miasta, i analizować je w czasie rzeczywistym, co przekłada się na ogromne oszczędności i wzrost efektywności. W 2026 roku Hexagon kontynuuje swoją transformację, koncentrując się na rozwoju autonomicznych rozwiązań i zrównoważonego rozwoju, a jego technologia znajduje zastosowanie w kluczowych sektorach, od produkcji półprzewodników po zarządzanie kryzysowe w miastach. Firma, która 25 lat temu była uważana za śmieć, dziś jest jednym z najważniejszych, choć wciąż mało znanych, filarów globalnej technologii.

Fot. Ecophon

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu