Flota w pełni elektrycznych samochodów w Polsce przekroczyła 150 tys. sztuk. Pod koniec maja 2026 r. w kraju działało już prawie 13 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania. To efekt zrywu rejestracyjnego, który w pierwszych pięciu miesiącach roku przyśpieszył o blisko jedną trzecią.
Maj 2026 r. przejdzie do historii polskiej elektromobilności. Jak wynika z danych Licznika Elektromobilności prowadzonego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM), na koniec miesiąca po polskich drogach jeździło 150 751 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych (BEV). Do tego dochodzi 143 623 hybryd typu plug-in (PHEV) oraz 1 419 544 klasycznych hybryd. Łączna liczba samochodów osobowych z napędem elektrycznym (BEV + PHEV) sięgnęła 281 878 sztuk.
W samym segmencie BEV przybyło w ciągu pięciu miesięcy 15 386 aut – o 32 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wśród pojazdów użytkowych i ciężarowych z napędem elektrycznym było ich 13 438 sztuk. Dynamicznie rosła też flota elektrycznych motorowerów i motocykli – do 30 468 sztuk. Rekordowo przybyło autobusów zeroemisyjnych. Ich park powiększył się do 2 379 pojazdów (2 210 elektrycznych i 169 wodorowych), a rejestracje w okresie styczeń–maj poszybowały o ponad 400 proc. rdr.
Infrastruktura ładowania dogania popyt
Rozwój sieci ładowania nadąża za przyrostem liczby aut. Na koniec maja w Polsce funkcjonowało 12 897 ogólnodostępnych punktów. 49 proc. z nich (6 352 szt.) stanowiły szybkie ładowarki prądu stałego (DC). 51 proc. to wolne punkty prądu przemiennego (AC) o mocy do 22 kW. W 21 proc. punktów DC możliwe jest także alternatywne ładowanie AC.
– Maj 2026 roku można uznać za historyczny – została bowiem przekroczona granica 150 tys. samochodów bateryjnych różnych kategorii w parku w Polsce. Warto podkreślić, że ich liczba wzrosła r/r aż o 60 proc. Samych bateryjnych samochodów osobowych jest niespełna 140 tys. sztuk, zaś hybryd plug-in – ponad 140 tys. Bardzo dynamicznie rośnie park elektrycznych autobusów, o czym świadczy ponad 400 proc. wzrost liczby rejestracji autobusów w pierwszych pięciu miesiącach br. w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. W parku znajduje się nieco powyżej 600 sztuk samochodów wodorowych oraz ponad 1,4 mln klasycznych hybryd – powiedział Jakub Faryś, prezes PZPM.
– Szybkie punkty ładowania stanowią już prawie 50 proc. całej sieci infrastruktury ogólnodostępnej w Polsce i ich udział będzie się nadal zwiększał, szczególnie że w ostatnim miesiącu zaobserwowaliśmy liczne wyłączenia stacji AC – dodał Jan Wiśniewski, dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM.
Zagrożenie dla programu dopłat do ciężkiego transportu
Wiśniewski zwrócił uwagę na ryzyko związane z pierwszym naborem w programie NFOŚiGW wspierającym infrastrukturę dla transportu ciężkiego. Lista projektów została już zatwierdzona, a dofinansowanie ma uruchomić ponad 840 stacji ładowania. Zdaniem dyrektora PSNM terminowość realizacji niektórych inwestycji budzi wątpliwości.
– Teoretycznie pierwszy nabór poskutkuje uruchomieniem ponad 840 stacji. W praktyce jednak wątpliwości budzi możliwość realizacji niektórych inwestycji w terminach wskazanych we wnioskach o dopłaty, zwłaszcza biorąc pod uwagę potencjalnie długi czas realizacji przyłączy. Istnieje zatem ryzyko, że część budżetu programu zostanie niewykorzystana – stwierdził Jan Wiśniewski.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

