Hiszpańska policja sprawdza w praktyce fotoradary nowej generacji, które dzięki sztucznej inteligencji rozpoznają, czy kierowca rozmawia przez telefon, a nawet czy trzyma smartfon na kolanach. Za takie zachowanie grozi mandat w wysokości 200 euro, a na niektórych odcinkach kara może być jeszcze wyższa.
Pomiary prowadzono w czerwcu i lipcu na dwóch ważnych trasach: A-2 oraz AP-7. A-2 to autostrada o długości około 650 kilometrów, łącząca Madryt z Saragossą i Barceloną. AP-7 ciągnie się od granicy z Francją do Malagi. Zamontowane tam kamery fotografowały wnętrza przejeżdżających pojazdów, a algorytmy analizowały zachowanie kierowców.
To istotne także dla polskich kierowców. W sezonie wakacyjnym wielu z nich wybiera się do Hiszpanii własnym samochodem, a wspomniane autostrady należą do głównych szlaków wykorzystywanych w takiej podróży. Właśnie na takich trasach mogą natknąć się na system kontroli wykorzystujący sztuczną inteligencję.
310 tysięcy zdjęć i tysiące naruszeń
Podczas testów wykonano ponad 310 tysięcy zdjęć samochodów i ich wnętrz. Na fotografiach udało się wychwycić 8,5 tysiąca przypadków, w których kierowca rozmawiał przez telefon lub miał urządzenie przy sobie. Osobno odnotowano 4,5 tysiąca kierowców jadących bez zapiętych pasów. Łącznie daje to 13 tysięcy wykrytych sytuacji w trakcie dwóch miesięcy pomiarów.
Skala naruszeń okazała się na tyle duża, że hiszpańskie służby zdecydowały się na szersze wdrożenie nowych cyfrowych fotoradarów. Celem jest ograniczenie liczby wykroczeń i poprawa bezpieczeństwa na drogach.
Brak homologacji nie uchronił kierowców przed karą
Urządzenia wykorzystane w pomiarach nie miały wymaganych homologacji. Nie oznaczało to jednak, że kierowcy uniknęli konsekwencji. Otrzymali zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia, do którego dołączono zdjęcie i pouczenie.
Za rozmowę przez telefon podczas jazdy hiszpańskie przepisy przewidują 200 euro mandatu oraz 6 punktów karnych. Jeśli wykroczenie zostanie zarejestrowane na odcinku z robotami drogowymi i obowiązującym ograniczeniem prędkości, wysokość kary może wzrosnąć.
Źródło: WNP.PL, Fot. AutoSan / Shutterstock

