Huta Częstochowa wiąże swoją przyszłość z produkcją dla sektora obronnego i wyrobami podwójnego zastosowania. Udział tej produkcji na poziomie około 7 procent to jedynie obraz sytuacji w konkretnym momencie, a nie docelowy pułap. Wiceprezes Grzegorz Gudzbeler wskazuje na czytelny kierunek zmian: trwałe wejście do europejskich łańcuchów dostaw przemysłu obronnego.
W rozmowie z WNP Grzegorz Gudzbeler, wiceprezes ds. produktów podwójnego zastosowania i członek zarządu Agencji Mienia Wojskowego, zwraca uwagę, że sektor obronny staje się dla Huty Częstochowa coraz istotniejszym obszarem działalności. Część projektów wciąż znajduje się jednak na etapie kwalifikacji materiałów, prób produkcyjnych lub uzgodnień technicznych. W porównaniu z sytuacją sprzed kilku miesięcy wyraźnie wzrosła liczba oraz potencjalna skala przedsięwzięć, w których huta uczestniczy albo do których się przygotowuje.
– Wskazywany wcześniej udział na poziomie około 7 proc. należy więc traktować jako obraz sytuacji w konkretnym momencie, a nie jako docelowy poziom zaangażowania Huty w sektor obronny. Naszym celem jest jego systematyczne zwiększanie – powiedział Grzegorz Gudzbeler.
Jak tłumaczy, ważniejsza od wartości procentowej jest trwała obecność huty w polskich i europejskich łańcuchach dostaw. Firma nie chce przy tym ograniczać zbrojeniowej działalności wyłącznie do klasycznych blach pancernych.
– Nie chcemy ograniczać pojęcia „produkcji dla obronności” wyłącznie do klasycznych blach pancernych. Rozwijamy kompetencje w kilku kierunkach – dodał wiceprezes.
Stalowe kompetencje dla wojska i infrastruktury
Jednym z kierunków są stale i blachy o podwyższonych parametrach wytrzymałościowych, w tym o mniejszych grubościach, przeznaczone do pojazdów wojskowych i konstrukcji wymagających ochrony balistycznej. Drugim obszarem są wysokowytrzymałe stale konstrukcyjne z grupy S620-S960. Trzecim – stale dla przemysłu stoczniowego, które po spełnieniu wymagań towarzystw klasyfikacyjnych mogą być wykorzystywane do budowy jednostek dla Marynarki Wojennej. Czwartym – materiały dla infrastruktury obronnej i krytycznej, nie zawsze będące odrębną kategorią „stali wojskowej”, ale odpowiednio certyfikowane pod kątem konkretnych inwestycji.
Rozwój tego segmentu oznacza dla huty równocześnie zwiększenie wolumenu, rozszerzenie portfolio produktowego, prowadzenie prób technologicznych, uzyskiwanie kolejnych kwalifikacji i certyfikacji oraz dostosowywanie produkcji do wymagań przemysłu obronnego.
SAFE otwiera drzwi, ale zamówienia wymagają czasu
Gudzbeler przyznaje, że wpływ unijnego programu SAFE jest już widoczny w perspektywie inwestycyjnej i w zachowaniu uczestników rynku. Polska jest największym beneficjentem tego instrumentu, z pulą finansowania około 43,7 mld euro. Europejska polityka obronna coraz mocniej akcentuje budowanie zdolności produkcyjnych i łańcuchów dostaw wewnątrz Europy.
– Na bezpośrednie przełożenie całego programu SAFE na konkretne dodatkowe tony zamówień dla Huty jest jeszcze za wcześnie. Natomiast kierunek zmian jest już bardzo czytelny: bezpieczeństwo dostaw, europejskie pochodzenie materiałów oraz możliwość zwiększenia produkcji w Europie nabierają znacznie większego znaczenia niż jeszcze kilka lat temu – stwierdził Gudzbeler.
– Dla Huty Częstochowa jest to szansa nie tylko na zwiększenie sprzedaży, ale przede wszystkim na trwałe wejście do europejskich łańcuchów dostaw sektora obronnego – dodał.
Huta rozwija współpracę z Polską Grupą Zbrojeniową i prowadzi równoległe rozmowy z kluczowymi międzynarodowymi producentami oraz dostawcami uzbrojenia. Celem jest włączenie się w ich długoterminowe łańcuchy dostaw i zwiększenie udziału materiałów wytwarzanych w Polsce w realizowanych programach obronnych. Część nowych porozumień może zostać ogłoszona podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.
W ocenie Gudzbelera, na Hutę Częstochowa należy patrzeć jako na element krajowego potencjału przemysłowego, dysponujący pełnym ciągiem technologicznym od produkcji stali do walcowania blach grubych. Zdolność do wytworzenia odpowiedniego materiału w Polsce i zapewnienia ciągłości dostaw ma strategiczne znaczenie. O kierunku rozwoju świadczy też struktura właścicielska: udziałowcami spółki są Węglokoks oraz Agencja Mienia Wojskowego.
Istotnym krokiem formalnym było uzyskanie przez Hutę kodu NCAGE, identyfikującego przedsiębiorstwo w Systemie Kodyfikacyjnym NATO. W połączeniu z posiadaną koncesją i kompetencjami w zakresie obrotu wyrobami wojskowymi tworzy to podstawy do funkcjonowania na rynku obronnym w kraju i za granicą. Długoterminowy cel to ograniczenie zależności strategicznych łańcuchów dostaw od producentów spoza Polski i Europy.
O produkcji polskiego przemysłu na potrzeby wojska będzie mowa podczas konferencji „Przemysł dla Obronności”, zaplanowanej na 14 października 2026 roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Źródło: WNP.PL, Fot. Huta Częstochowa / PTWP / Piotr Myszor

