Indie stają się nowym motorem napędowym globalnego rynku węgla koksowego, a australijscy producenci – kluczowi gracze – borykają się z rosnącą presją kosztową. Wzrost popytu w Azji Południowej napędzany jest dynamicznym rozwojem hutnictwa stali, co zmienia układ sił w branży.
Australijscy producenci węgla koksowego funkcjonują w trudnym otoczeniu kosztowym. Jak wynika z ustaleń S&P Global, presję generują opłaty koncesyjne, opóźnienia w uzyskiwaniu pozwoleń oraz działania aktywistów. Większość nakładów finansowych kierowana jest obecnie na wydłużenie żywotności istniejących kopalń, a nie na nowe projekty greenfield.
– Opłaty eksploatacyjne w stanie Queensland stanowią istotne obciążenie ekonomiczne, a presja aktywistów nie zniknie w najbliższym czasie – zauważył Stuart Bocking, dyrektor generalny Coal Australia.
Indie – nowy motor napędowy
Popyt na węgiel koksowy przesuwa się w stronę Indii i Indonezji, równoważąc spadki z Chin. Indie, których roczna produkcja stali ma wzrosnąć z obecnych 163 mln ton do około 400 mln ton w 2035 roku, stają się kluczowym odbiorcą australijskiego węgla. Kraj uruchomił program Mission Coking Coal, zakładający zwiększenie własnej produkcji do 149 mln ton do roku budżetowego 2029-2030. Jednak krajowe rezerwy są ograniczone, co napędza import.
– I naturalnym kierunkiem jest rozwój kopalń głębinowych. Indie aktywnie poszukują partnerów – zaznaczył Piotr Kańtoch, wiceprezes zarządu i dyrektor ds. rozwoju Grupy Powen-Wafapomp. Aby zyskać wpływ na ceny, Indie potrzebują lepszej infrastruktury portowej, placów składowych i wydajnego transportu kolejowego.
Wypadek w Chinach zmienia grę
Wybuch gazu w chińskiej kopalni w prowincji Shanxi 22 maja 2026 roku, w którym zginęło ponad 80 górników, doprowadził do zaostrzenia nadzoru bezpieczeństwa. To ograniczyło krótkoterminowe odbicie produkcji w regionie odpowiadającym za znaczącą część wydobycia węgla koksowego.
– Chiny straciły już w tym roku od 6 do 10 mln ton węgla koksowego – wskazała Sylvia Cao, główna analityk ds. węgla koksowego w S&P Global Energy. Niedobory dotyczą głównie surowców najwyższej klasy. Tragiczny wypadek może wyeliminować z rynku nawet 30 mln ton. Tymczasem Mongolia, która odpowiada za 61 proc. chińskiego importu węgla koksowego (w okresie styczeń-kwiecień), umocniła swoją pozycję dostawcy regionalnego. Jej oficjalny cel to eksport 100 mln ton rocznie.
Indonezja wyrasta na znaczącego dostawcę – w 2025 roku wyprodukowała 15 mln ton węgla koksowego. Po wypadku w Chinach rośnie liczba zapytań o surowiec z tego kraju, ale możliwości Indonezji w zakresie zaspokojenia luki podażowej są ograniczone logistyką.
– Australijscy producenci borykają się z presją kosztową wynikającą z opłat koncesyjnych, opóźnień w uzyskiwaniu pozwoleń i presji ze strony aktywistów – skomentował Jakub Szkopek, analityk Erste Securities. – Ceny węgla koksowego w Australii powinny utrzymywać poziom powyżej 240 dolarów za tonę w nadchodzących tygodniach – dodał.
Źródło: WNP.PL, Fot. ROMAN PILIPEY / PAP/EPA

