Rząd Kanady ogłosił szeroki pakiet ograniczeń w imporcie stali oraz programy wsparcia dla krajowego przemysłu stalowego i drzewnego. Decyzje mają zrekompensować skutki amerykańskich ceł sięgających 50% i zmniejszyć zależność Kanadyjczyków od rynku USA, na który do niedawna trafiało nawet 90% eksportu tych sektorów.
- Kanada obniża kontyngenty importowe stali z krajów bez umów o wolnym handlu do 20% poziomów z 2024 r., a dla partnerów handlowych redukuje je z 100% do 75%, nakładając 50-procentowe cła na import ponad te limity.
- Rząd wprowadza 25-procentowe cła na wybrane produkty stalowe, m.in. maszty do turbin wiatrowych, oraz likwiduje wcześniejsze zwolnienia z ceł na produkty takie jak puszki do napojów.
- Ottawa zaostrzy kontrole graniczne, by zablokować napływ stali sprzedawanej po cenach dumpingowych.
- Władze szacują, że pakiet decyzji zwiększy wartość zamówień na kanadyjską stal o ponad 1 mld CAD, a pomoc dla sektorów stali i drewna będzie kosztować budżet minimum 746 mln CAD.
- Rząd uruchamia dodatkowe wsparcie, w tym dopłaty dla przewoźników kolejowych obniżające koszty transportu o 50% od wiosny 2026 r. oraz zachęty w ramach polityki „Buy Canadian”.
Rząd Kanady ogłosił wprowadzenie ograniczeń dotyczących importu zagranicznej stali oraz szereg ułatwień mających wspierać zakupy surowca od krajowych producentów. Jak poinformował w środę premier Mark Carney, Ottawa zamierza również uruchomić programy wsparcia dla krajowego sektora drewna budowlanego.
Nowe działania mają pomóc branżom szczególnie dotkniętym wysokimi amerykańskimi taryfami. Obecnie USA stosują 50-procentowe cła na import kanadyjskiej stali oraz 45-procentowe na drewno budowlane, co znacząco obniżyło opłacalność eksportu tych surowców na rynek amerykański.
Carney podkreślił, że polityka handlowa Waszyngtonu znacząco zmieniła warunki działalności wielu kanadyjskich sektorów. Zwrócił uwagę, że w 2024 r. aż 75 proc. całkowitego eksportu Kanady trafiało do Stanów Zjednoczonych, a w przypadku stali, aluminium i drewna budowlanego – nawet 90 proc. W związku z tym, jak zaznaczył premier, krajowe przedsiębiorstwa muszą obecnie aktywnie poszukiwać alternatywnych rynków zbytu. Te wypowiedzi przytoczyła agencja The Canadian Press.
Wraz z ograniczeniami importowymi rząd zapowiedział także programy wsparcia finansowego i regulacyjnego, które mają wzmocnić konkurencyjność kanadyjskich producentów stali i drewna na rynkach zagranicznych oraz ułatwić im funkcjonowanie na rynku krajowym.
Wsparcie przemysłu
Rząd Kanady ogłosił pakiet nowych decyzji mających na celu wsparcie krajowego przemysłu stalowego i ochronę jego konkurencyjności na rynku międzynarodowym. Jednym z kluczowych elementów tych zmian jest ograniczenie kontyngentów importowych stali z krajów, z którymi Kanada nie ma umów o wolnym handlu. W 2025 roku limit importu stali zostanie obniżony z 50 proc. do 20 proc. poziomu z 2024 roku. W przypadku państw, z którymi Kanada posiada umowy o wolnym handlu, bezcłowe kontyngenty spadną z 100 proc. w 2024 roku do 75 proc. Import przekraczający te limity będzie objęty dodatkowym cłem w wysokości 50 proc. Wyjątkiem pozostają kraje objęte trójstronną umową CUSMA, czyli Meksyk i Stany Zjednoczone, dla których te przepisy nie będą obowiązywać. Nowe regulacje wejdą w życie 26 grudnia bieżącego roku.
Ponadto Ottawa wprowadza 25-procentowe cła na wybrane produkty stalowe, takie jak maszty wykorzystywane w turbinach wiatrowych. Równocześnie rząd likwiduje tymczasowe zwolnienia z ceł dla niektórych importerów, na przykład puszek do napojów, a kontrole graniczne zostaną zaostrzone, aby zapobiec przywozowi stali po cenach dumpingowych.
Władze szacują, że działania te mogą zwiększyć wartość zamówień na kanadyjskie produkty stalowe o ponad 1 miliard dolarów kanadyjskich, czyli przeszło 700 milionów dolarów amerykańskich.
Dodatkowo rząd przewiduje inne formy wsparcia dla krajowych producentów, w tym dotacje budżetowe dla przewoźników kolejowych, które od wiosny 2026 roku obniżą koszty transportu stali i drewna o połowę. Wprowadzane są również zachęty dla przedsiębiorców do preferowania kanadyjskiego drewna i stali w ramach polityki „Buy Canadian”, co ma dodatkowo wzmocnić popyt na krajowe produkty.
Znaczący wpływ
Według francuskojęzycznego publicznego nadawcy Radio-Canada, planowane nowe formy wsparcia dla sektorów gospodarki znajdujących się w trudnej sytuacji będą miały znaczący wpływ na kanadyjski budżet. Szacuje się, że koszt tych działań wyniesie co najmniej 746 milionów dolarów kanadyjskich, co odpowiada ponad 530 milionom dolarów amerykańskich. Obejmuje to różne mechanizmy pomocy mające na celu złagodzenie skutków trudności ekonomicznych i zapewnienie płynności finansowej najbardziej zagrożonych branż.
W środę publicznie poinformowano również, że Bank Kanady (Carney) prowadził rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Pierwsza rozmowa miała miejsce dzień wcześniej, natomiast kolejne spotkanie zaplanowano na 5 grudnia w Waszyngtonie, podczas ceremonii losowania fazy grupowej piłkarskich mistrzostw świata 2026, które będą organizowane wspólnie przez Kanadę, Meksyk i Stany Zjednoczone.
Od czasu, gdy w październiku br. negocjacje handlowe między Kanadą a USA zostały przerwane na skutek decyzji prezydenta Trumpa, nie pojawiły się informacje o ich wznowieniu. Gdy w niedzielę 23 listopada w Johannesburgu, po szczycie G20, Carney został zapytany, kiedy ostatnio rozmawiał z Trumpem, odpowiedział dość lakonicznie: „A kogo to obchodzi”. W kolejnych dniach premier Kanady przyznał, że słowa te były niefortunnie dobrane, i zapewnił, że rząd Kanady wróci do rozmów handlowych w momencie, gdy strona amerykańska będzie na to gotowa.
Źródło: PAP










