KGHM chce wybudować pierwszą taką kopalnię w Polsce. To może bardzo pomóc Grupie Azoty i Anwilowi

Polska branża chemiczna, a nawozowa w szczególności, od lat cierpi na niedobór własnych surowców. Nadzieją może być nowa strategia KGHM – miedziowy gigant planuje budowę kopalni polihalitu koło Pucka. To złoże o zasobach sięgających setek milionów ton mogłoby zapewnić niezależność surowcową największym producentom nawozów w kraju: Grupie Azoty i Anwilowi.

Odkryty w 1964 r. polihalit – minerał zawierający potas, siarkę, magnez i wapń – to w praktyce gotowy wieloskładnikowy nawóz. Przez dekady pozostawał nieeksploatowany, głównie z powodu łatwego dostępu do tańszych surowców z zagranicy. Dziś, w obliczu napięć geopolitycznych i potrzeby bezpieczeństwa żywnościowego, pomysł budowy kopalni nabiera strategicznego znaczenia.

KGHM, kierowany przez Remigiusza Paszkiewicza, dysponuje zarówno kadrą, jak i technologią niezbędną do samodzielnej realizacji takiego projektu. Spółka ma już doświadczenie w wydobyciu surowców chemicznych – od 1991 r. produkuje sól kamienną w kopalni „Polkowice–Sieroszowice”. Budowa kopalni polihalitu wpisuje się w strategię dywersyfikacji produkcji, uniezależniając firmę od wahań cen miedzi.

Kopalnia polihalitu – szansa dla polskiej chemii

Dla Grupy Azoty dostęp do rodzimego źródła potasu i siarki oznaczałby przełom. Firma, która po sprzedaży Poliolefin szuka nowych kierunków rozwoju, mogłaby nie tylko zabezpieczyć własne potrzeby, ale także zyskać przewagę konkurencyjną na rynku nawozów. Prezes Azotów Marcin Celejewski w rozmowie z WNP.PL podkreślał już wcześniej, że spółka chce koncentrować się na zdywersyfikowanej produkcji nawozowej.

Choć pierwsze rozmowy o wspólnej eksploatacji złoża KGHM i Azoty prowadziły już w 2014 r., wówczas skończyły się fiaskiem. Dziś sytuacja jest inna – KGHM podpisał list intencyjny z władzami samorządowymi, co sugeruje, że projekt nabiera tempa. Największym wyzwaniem pozostają koszty: inwestycja będzie wieloletnia i niezwykle kapitałochłonna. Jednak przy kurczącej się bazie surowcowej na świecie może zyskać rangę projektu o znaczeniu państwowym.

Globalne trendy dywersyfikacji

KGHM nie jest pierwszym koncernem metalowym, który wchodzi w surowce chemiczne. Światowi giganci, tacy jak BHP i Anglo American, już realizują podobne projekty. BHP od kilku lat buduje w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan największą na świecie kopalnię potażu – koszt inwestycji przekroczył już 15 mld dolarów. Z kolei Anglo American rozwija projekt Woodsmith w Anglii, który również dotyczy wydobycia polihalitu. W maju tego roku firma Fluor została wybrana do wykonania studium wykonalności dla kolejnych etapów tej inwestycji.

Oba przykłady pokazują, że dywersyfikacja w kierunku nawozów jest traktowana przez branżę wydobywczą bardzo poważnie. Jednocześnie to dowód, że największym problemem takich przedsięwzięć są ogromne nakłady finansowe i długi czas realizacji. Projekt Woodsmith, mimo zaawansowania, wciąż czeka na ostateczne decyzje inwestycyjne.

Jeśli KGHM uda się sfinansować i zrealizować kopalnię koło Pucka, polska chemia może zyskać to, czego brakuje jej najbardziej – własne źródło kluczowych surowców. Dla Grupy Azoty i Anwilu oznaczałoby to mniejszą zależność od importu i stabilniejsze koszty produkcji.

Źródło: WNP.PL, Fot. materiały prasowe KGHM Polska Miedź

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com