Grupa Przemysłowa Baltic (GPB) znów ma nowego szefa. Obowiązki prezesa przejął Jerzy Wiatr, który zastąpił Tomasza Szymczaka. Ten drugi kierował holdingiem zaledwie od połowy lutego tego roku, więc w ciągu dwunastu miesięcy to już trzecia zmiana na tym stanowisku.
Informacja o zmianie pojawiła się na stronie internetowej spółki. Jak przypomina portal trójmiasto.pl, wcześniej na czele GPB stał Remigiusz Paszkiewicz, który objął tę funkcję w sierpniu 2025 r. Paszkiewicz odszedł jednak do KGHM Polska Miedź, gdzie został prezesem. Rotacja w fotelu prezesa następuje więc w szybkim tempie, co może budzić pytania o stabilność zarządzania w holdingu.
Kim jest nowy sternik holdingu
Jerzy Wiatr pełni teraz obowiązki prezesa, co oznacza, że jego nominacja ma charakter tymczasowy. Nie podano dotychczas, czy pozostanie on na tym stanowisku na stałe, ani jakie plany wobec grupy ma nadzór właścicielski. Wiadomo natomiast, że GPB to holding skupiający kilka istotnych podmiotów z Trójmiasta, w tym Baltic Operator, Stocznię Gdańską oraz Energomontaż-Północ Gdynia.
Te spółki mają kluczowe znaczenie dla nadmorskiego przemysłu i energetyki. To właśnie w zakładzie Energomontaż-Północ Gdynia latem ubiegłego roku rozpoczęto prefabrykację elementów konstrukcyjnych dla projektu Baltica 2, czyli budowy morskiej farmy wiatrowej. Zdjęcie z tego wydarzenia ilustruje zresztą doniesienia o zmianach kadrowych w GPB.
Rola w projekcie polskiej turbiny wiatrowej
Spółki z grupy zostały również włączone w prace zespołu powołanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Zadaniem tego gremium będzie zbadanie, czy krajowy przemysł ma potencjał do skonstruowania komponentów turbiny wiatrowej. To prestiżowe i strategiczne przedsięwzięcie dla polskiej gospodarki.
ARP na początku sierpnia przekazała, że w prace zespołu zaangażowane są spółki z jej portfela, w tym Grupa Przemysłowa Baltic. Holding sam postrzega się jako naturalnego partnera tego projektu, wskazując na wieloletnie doświadczenie, wyspecjalizowane kompetencje oraz nowoczesne zaplecze produkcyjne. To istotny sygnał, że mimo zmian personalnych grupa pozostaje ważnym graczem w polskim przemyśle morskim.
Nowy szef będzie musiał zatem kontynuować kluczowe inicjatywy, takie jak udział w budowie komponentów do morskich farm wiatrowych. Najbliższe miesiące pokażą, czy Jerzy Wiatr utrzyma kurs wyznaczony przez poprzedników i czy uda mu się ustabilizować sytuację w holdingu, który w ciągu roku stracił już dwóch prezesów.
Źródło: wnp.pl, Fot. Marcin Gadomski / PAP

