Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię ataków na Iran. CENTCOM przekazało, że uderzenia mają ograniczyć zdolność Teheranu do zagrażania żegludze w cieśninie Ormuz. W pobliżu irańskich miast Bandar Abbas i Bandar Sirik słychać było eksplozje. USA zapowiadają, że operacja będzie kontynuowana, dopóki Iran nie przestanie atakować statków handlowych.
Dowództwo Centralne USA poinformowało, że ataki są odpowiedzią na niedawne irańskie działania przeciwko statkom handlowym. – (Na rozkaz naczelnego dowódcy siły CENTCOM rozpoczęły dodatkowe uderzenia na Iran, aby jeszcze bardziej ograniczyć jego zdolność do zagrażania swobodzie żeglugi w cieśninie Ormuz) – napisało dowództwo w komunikacie. – (Stany Zjednoczone pociągają Iran do odpowiedzialności za niedawną, nieuzasadnioną agresję wobec statków handlowych i ich cywilnych załóg) – dodano. Irańska agencja Fars potwierdziła wybuchy w okolicach nadmorskich miast.
Prezydent USA, przemawiając na szczycie NATO w Ankarze, zapowiedział, że jeszcze tego samego wieczoru wojsko może przeprowadzić kolejne uderzenia. Zagroził również przywróceniem blokady morskiej Iranu. Wiceprezydent J.D. Vance sprecyzował, że operacje będą kontynuowane bezterminowo. – (Będziemy atakować, dopóki Teheran nie zaprzestanie ostrzeliwania statków handlowych próbujących przepłynąć przez cieśninę Ormuz) – powiedział Vance.
Eskalacja w regionie Zatoki Perskiej
W nocy z wtorku na środę Amerykanie uderzyli w ponad 80 celów na terytorium Iranu. Była to odpowiedź na wcześniejsze irańskie ataki na trzy jednostki handlowe. CENTCOM podkreśla, że chodzi o ochronę międzynarodowego szlaku wodnego, którym transportowana jest znaczna część światowych dostaw ropy naftowej. W pobliżu cieśniny Ormuz od tygodni dochodzi do napięć, a każde zablokowanie szlaku grozi destabilizacją globalnych rynków energetycznych.
Dyplomacja pod znakiem zapytania
Formalnie nadal obowiązuje tymczasowe zawieszenie broni, które Iran i USA zawarły w połowie czerwca przy mediacji Pakistanu. Umowa zakładała 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałego porozumienia. Pośrednie rozmowy w Katarze, prowadzone w ubiegłym tygodniu, nie przyniosły jednak żadnego postępu. Eskalacja z ostatnich godzin stawia pod znakiem zapytania dalszą ścieżkę dyplomatyczną i zwiększa ryzyko otwartego konfliktu między oboma państwami.
Źródło: Onet, Fot. EPA

