Kolumbijskie dowództwo wojskowe potwierdziło śmierć Hernando Forero Mosquery, dowódcy grupy wywodzącej się z dawnej FARC. Bojownik zginął na wschodzie kraju, a media w Bogocie uznały to za sukces zaprzysiężonego w piątek prezydenta Abelardo de la Esprielli.
W niedzielę dowództwo kolumbijskiej armii potwierdziło tygodnikowi „Semana”, że „Rosjanin” został zabity. Forero Mosquera należał do struktur Nestora Gregorio Vera, znanego jako Ivan Mordisco. To jedna z grup powstałych z Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii, które przez dziesięciolecia walczyły z kolejnymi rządami w Bogocie.
W 2016 roku FARC zawarły z rządem w Bogocie porozumienie pokojowe i złożyły broń. Mosquera razem z Mordiskiem odmówili zakończenia walki i kontynuowali działalność zbrojną. Bogotańskie media uznały, że zabicie dowódcy to sukces nowego prezydenta, prawicowego prawnika i biznesmena.
Pseudonim „Rosjanin” i jego znaczenie
Przydomek, którym posługiwał się Forero Mosquera, był kojarzony z ideologią Związku Radzieckiego i Rosji oraz z nielegalnym handlem bronią i narkotykami. Dowódca przez wiele lat walczył z siłami rządowymi.
Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii powstały w 1964 roku jako zbrojne ramię Kolumbijskiej Partii Komunistycznej. Związek Radziecki eksportował do Ameryki Łacińskiej sowiecką ideologię i uzbrojenie, wspierając rebeliantów. W czasie zimnej wojny blok wschodni zapewniał formacji wsparcie ideologiczne i logistyczne, a głównym pośrednikiem była Kuba.
Rosyjskie siatki i wymiana za kokainę
W ostatnich latach kolumbijskie służby wywiadowcze wykrywały operacje rosyjskich sieci mafijnych handlujących bronią. Część z nich była powiązana z Wiktorem Butem, znanym handlarzem bronią. Siatki te miały przekazywać rosyjskie karabiny AK-47, granatniki RPG i pociski przeciwlotnicze w zamian za kolumbijską kokainę.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

