Jeszcze w lipcu część firm działających w Polsce musi przekazać fiskusowi księgi rachunkowe w formacie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Nowe regulacje obejmą w kolejnych latach także mniejsze przedsiębiorstwa, a zakres danych, do których dotrze administracja skarbowa, znacząco się powiększy.
Obowiązek obejmie najpierw spółki, które w 2024 r. miały przychody powyżej 50 mln euro, oraz podatkowe grupy kapitałowe, nawet jeśli poszczególne firmy z grupy samodzielnie nie osiągnęły tego progu. Przekazują one fiskusowi księgi za 2025 r. W tym roku wysyłają wyłącznie plik JPK_KR_PD, bo ewidencja środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych będzie wymagana dopiero później. Szczegóły opisał dziennik „Rzeczpospolita”.
Zmiany zapowiedziano etapami. Za 2026 r., czyli w 2027 r., do grona raportujących dołączą mniejsze podmioty: przedsiębiorcy na PIT prowadzący księgi rachunkowe lub podatkową księgę przychodów i rozchodów oraz ci, którzy wybrali ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.
Kto uniknie składania JPK za 2026 rok
Przepisy przewidują jednak wyjątki. Firmy, które co miesiąc składają fiskusowi JPK_VAT z deklaracją, będą musiały przesłać księgi za 2026 r. już w 2027 r. Natomiast podatnicy wysyłający deklaracje VAT kwartalnie albo w ogóle nieprzekazujący JPK_VAT zaczną raportować później, bo w 2028 r., gdy przyjdzie czas na dane za 2027 r.
Dla doradcy podatkowego Katarzyny Tomali z Meritum Doradcy Podatkowi nowe wymagania oznaczają dla przedsiębiorców zmianę bardziej odczuwalną niż KSeF. Wiele firm musi przestawić księgowość na nowe tory i ponieść koszty związane z przygotowaniem systemów.
Głosy praktyków: więcej formalności i obaw
– Dla biznesu to większa rewolucja niż KSeF – powiedziała Katarzyna Tomala.
– Aby spełnić wymagania Ministerstwa Finansów, wiele firm musi przemodelować swój dotychczasowy proces księgowy. Trzeba w to włożyć dużo wysiłku i czasu, a informatyczne działania sporo też kosztują – podkreśliła.
Negatywnie o zmianie wypowiada się także Cezary Szymaś, współwłaściciel biura rachunkowego ASCS-Consulting. Wskazuje, że nowy obowiązek pojawia się w trudnym momencie, gdy przedsiębiorcy i księgowi wciąż mierzą się z problemami wokół KSeF.
– JPK z księgami to dla firm i księgowych kolejna udręka – ocenił Cezary Szymaś.
– A przecież ciągle borykamy się z problemami związanymi z KSeF – dodał.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Leszek Szymański

