Koniunktura w rolnictwie najniższa od 17 lat. Ministerstwo: pomagamy, ale nie dopłacamy do cen

Syntetyczny wskaźnik koniunktury w rolnictwie spadł do najniższego poziomu od 17 lat – wynika z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. To nie przypadek ani chwilowe załamanie. Koszty produkcji w tym okresie wzrosły kilkukrotnie, podczas gdy ceny produktów rolnych pozostały na poziomie z 2007 roku. Rolnicy od lat biją na alarm, a protest z 20 maja 2026 roku unaocznił skalę problemu – ceny nawozów sięgają 2 tysięcy złotych za tonę, a pszenicy około 700 złotych za tonę, co uniemożliwia pokrycie kosztów produkcji.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiada na kryzys pakietem instrumentów, choć jego możliwości bezpośredniego interweniowania w ceny są ograniczone. Przepisy regulujące warunki udzielania pomocy ze środków krajowych jednoznacznie stanowią, że niedozwolona jest pomoc, której kwotę ustalono na podstawie ceny lub ilości produktów rolnych wprowadzonych na rynek. Innymi słowy – resort nie może dopłacać rolnikom do cen, co w praktyce oznacza, że narzędzia wsparcia muszą być rozłożone na inne obszary.

Rolnicy mogą korzystać ze zwrotu podatku akcyzowego od paliwa rolniczego, dopłat do składek ubezpieczeniowych, preferencyjnych kredytów, Funduszu Ochrony Rolnictwa oraz refundacji kosztów bioasekuracji. W czerwcu 2026 roku Sejm znowelizował ustawę o ubezpieczeniach upraw i zwierząt, upraszczając system dopłat do składek i rozszerzając katalog upraw objętych wsparciem.

– Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na bieżąco monitoruje sytuację na rynkach rolnych i wdraża instrumenty wspierające stabilizację dochodów oraz ograniczanie kosztów produkcji. Rolnicy mogą korzystać m.in. ze zwrotu podatku akcyzowego od paliwa rolniczego, dopłat do składek ubezpieczeniowych, preferencyjnych kredytów, Funduszu Ochrony Rolnictwa, refundacji kosztów bioasekuracji oraz wsparcia inwestycyjnego w ramach Planu Strategicznego WPR 2023–2027 – informuje resort.

Zapisz się do newslettera!

Polska czeka na kolejne środki z Brukseli

Oprócz instrumentów krajowych, Polska aktywnie zabiega o nadzwyczajne środki wsparcia z Komisji Europejskiej dla sektorów dotkniętych kryzysami. Przykładem jest pomoc dla producentów drobiu i jaj – w ramach tego mechanizmu wydano już 320 decyzji administracyjnych na łączną kwotę ponad 62 milionów złotych. Resort prowadzi obecnie prace nad oszacowaniem kolejnych strat i przygotowaniem następnych wniosków do Komisji Europejskiej.

Równocześnie Ministerstwo stawia na rozwiązania o charakterze systemowym, zwiększające odporność gospodarstw na wahania rynkowe. Wsparcie przetwórstwa, skracanie łańcuchów dostaw oraz rozwój współpracy w ramach łańcucha wartości mają sprawić, że rolnicy nie będą już całkowicie uzależnieni od wahań cen surowców. Celem jest zwiększenie udziału producentów rolnych w wartości dodanej.

Płatności bezpośrednie, z których korzysta około 1,2 miliona rolników, pozostają fundamentem stabilizacji dochodów. Do tego dochodzą interwencje realizowane w ramach Planu Strategicznego WPR 2023–2027, który ma wzmacniać odporność i konkurencyjność polskich gospodarstw. W 2026 roku planowane jest uruchomienie naborów w ramach interwencji o łącznym budżecie przekraczającym 250 milionów euro.

– Polska aktywnie zabiega również o nadzwyczajne środki wsparcia z Komisji Europejskiej dla sektorów dotkniętych kryzysami, czego przykładem jest pomoc dla producentów drobiu i jaj w wysokości ponad 62 mln zł wypłacona na podstawie 320 decyzji administracyjnych – czytamy w odpowiedzi resortu.

250 mln euro na przetwórstwo. Nabory ruszą we wrześniu i październiku

Największym wyzwaniem dla polskiego rolnictwa pozostaje nie tyle doraźna pomoc, co długofalowa zmiana modelu funkcjonowania gospodarstw. Ministerstwo zapowiada, że strategiczne zmiany mają przywrócić opłacalność produkcji poprzez rozwój przetwórstwa w gospodarstwach, skracanie łańcuchów dostaw oraz budowę stabilnej współpracy z sektorem przetwórczym. To odpowiedź na wieloletnie zarzuty rolników, że ich praca jest najtańszym ogniwem w łańcuchu, podczas gdy największe marże zgarniają pośrednicy i przetwórcy.

Harmonogram wdrażania przewiduje uruchomienie naborów w 2026 roku. Dla interwencji I.10.7.1 „Rozwój współpracy w ramach łańcucha wartości – poza gospodarstwem” nabór odbędzie się w dniach 1-30 września 2026 roku. Dla interwencji I.10.6.1 „Rozwój współpracy w ramach łańcucha wartości – w gospodarstwie” – w dniach 1 października – 2 listopada 2026 roku.

– Łącznie środki kierowane na te działania w 2026 roku przekraczają 250 mln euro, co stanowi istotne wzmocnienie inwestycyjne dla sektora. Przyjęte rozwiązania mają w sposób systemowy poprawić opłacalność produkcji – nie tylko poprzez wsparcie dochodów, ale przede wszystkim przez zwiększenie możliwości rynkowych i przetwórczych gospodarstw – podkreśla resort.

Wsparcie udzielane jest w formie ryczałtu i refundacji – do 120 tysięcy złotych dla rolników rozpoczynających przetwórstwo, do 500 tysięcy złotych dla mikroprzedsiębiorców rozwijających działalność oraz do 10 milionów złotych dla MŚP realizujących większe inwestycje. Instrumenty te wspierają inwestycje w przetwórstwo, sprzedaż bezpośrednią i krótkie łańcuchy dostaw – od małej skali, po większe projekty, w tym budowę infrastruktury, zakup technologii czy rozwój innowacyjnych rozwiązań.

38 proc. polskiej produkcji drobiu zagrożone preferencjami handlowymi. KE milczy

Polska od miesięcy konsekwentnie prezentuje negatywne stanowisko wobec umowy UE–Mercosur. Minister Stefan Krajewski ponownie przedstawił ten postulat podczas posiedzenia Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa 26 maja 2026 roku oraz w piśmie skierowanym 28 maja do komisarza Christophe’a Hansena. Postulat uzyskał poparcie szeregu państw członkowskich. Komisja Europejska dotychczas nie odpowiedziała.

Skala zagrożenia jest ogromna. Szacunkowa wielkość preferencji w dostępie do rynku rolnego UE wynosi w sektorze cukru białego około 16 procent produkcji UE – to więcej niż cała produkcja Polski. W wołowinie to około 10 procent produkcji UE. Najbardziej niepokojące dane dotyczą drobiu – preferencje obejmują około 8 procent produkcji unijnej i około 38 procent produkcji polskiej, co odpowiada w przybliżeniu całkowitej konsumpcji tego mięsa w Polsce.

Ministerstwo podkreśla jednak, że wpływ preferencji taryfowych na dochody producentów ma charakter złożony. Z jednej strony może prowadzić do wzrostu podaży i presji na spadek cen surowców rolnych, z drugiej może przynosić korzyści unijnemu przetwórstwu rolno-spożywczemu poprzez obniżenie kosztów zakupu surowców.

– Celem tych analiz było oszacowanie skali preferencji handlowych przyznanych krajom trzecim oraz odniesienie ich do wielkości produkcji i konsumpcji w Polsce i Unii Europejskiej. Na tym etapie nie prowadzono analiz dotyczących łącznego wpływu tych preferencji na dochody polskich rolników, dlatego nie jest możliwe wskazanie szacunkowego spadku dochodów w poszczególnych sektorach – wyjaśnia resort.

Fot. Pixabay

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com