Konkurencja dla Elona Muska. Do tego mogą być zdolne kosmiczne jednorożce. Gdzie są polskie?

Debiut giełdowy SpaceX 12 czerwca 2026 r. był największym IPO w historii, a kapitalizacja firmy szybko przekroczyła 2 bln dolarów. Wydarzenie to wywołało lawinowy napływ kapitału do sektora kosmicznego – tylko w pierwszym kwartale 2026 r. do branży trafiło 36 mld dolarów. Inwestorzy zaczęli szukać kolejnych „kosmicznych jednorożców”, a szczególną uwagę zwracają na Azję, gdzie działa co najmniej kilkanaście obiecujących firm. Tymczasem na GPW notowane są polskie spółki Creotech Instruments i Scanway, które – jak przekonują eksperci – mogą być niedocenionymi graczami w tym wyścigu.

SpaceX to dziś nie tylko dostawca rakiet i satelitów, ale przede wszystkim konglomerat technologiczny działający w kilku obszarach jednocześnie: wynoszenie ładunków, konstelacja Starlink, usługi wojskowe i infrastruktura AI. Inwestorzy postrzegają go jako modelowy przykład gospodarki opartej na zdolnościach kosmicznych. Jednak – jak zauważa Chad Anderson, jeden z pierwszych inwestorów w startupy kosmiczne – to „niewidzialny kręgosłup” głównych gałęzi gospodarki. I właśnie w tym segmencie Azja może znaleźć swoją szansę.

Azjatyccy giganci w segmencie rakiet

W Chinach na czoło wysuwają się trzy prywatne firmy rakietowe. LandSpace rozwija rakiety Zhuque-3 z napędem metanowym i stalowym boosterem, choć wycena sięga jedynie 1,5-2 mld dolarów – tysiąckrotnie mniej niż SpaceX. Galactic Energy wyniosła już ponad 20 komercyjnych misji rakietą Ceres-1 i szykuje większą Ceres-2. Z kolei Space Pioneer jako pierwsza chińska prywatna firma osiągnęła orbitę rakietą na paliwo ciekłe, ale jej pierwszy lot orbitalny Tianlong-3 w 2026 r. zakończył się awarią. Indie mają swoich kandydatów: Skyroot Aerospace, który jako pierwszy indyjski startup kosmiczny osiągnął w maju 2026 r. wycenę 1,1 mld dolarów, oraz Agnikul Cosmos z drukowanym w 3D silnikiem Agnilet. Każda z tych firm rozwija technologie wielokrotnego użytku, ale na razie żadna nie może konkurować cenowo z Falconem 9 – koszt wyniesienia 1 kg ładunku chińskimi rakietami jest dwukrotnie wyższy.

Polskie akcenty w kosmicznym wyścigu

Na tle azjatyckich gigantów polski akcent jest zaskakująco mocny. Creotech Instruments i Scanway to jedyne w Polsce firmy kosmiczne notowane na GPW. Obie odnogi Creotech – Instruments i Quantum – wyceniane są na poziomie zbliżonym do indyjskich i chińskich jednorożców. To sytuacja wyjątkowa, bo polskie firmy rzadko współkształtują trendy rynkowe. Dla rodzimych inwestorów najprostszą drogą do ekspozycji na globalny NewSpace są wyspecjalizowane fundusze ETF, takie jak ARK Space Exploration & Innovation ETF czy VanEck Space Innovators UCITS ETF (JEDI). Jednak bezpośrednie inwestowanie w azjatyckie startupy jest trudne – większość z nich pozostaje na rynku prywatnym i dostępna jest głównie dla venture capital. Eksperci ostrzegają: sektor kosmiczny łączy w sobie gigantyczny potencjał wzrostu z równie wysokim ryzykiem, bo awaria rakiety oznacza utratę całego projektu.

Źródło: WNP.PL, Fot. Frederic Legrand – COMEO / Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com